Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta.
George Orwell
Będzie nowy minister od informatyzacji
Mariusz Zielke
Wkrótce ma nastąpić zmiana na stanowisku podsekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzację administracji.
Taką informację podał dziś „Dziennik Gazeta Prawna”. Witolda Drożdża, obecnego wiceministra odpowiedzialnego za informatyzację, ma zastąpić Piotr Kołodziejczyk, były sekretarz poznańskiego magistratu. Plotki o odwołaniu Witolda Drożdża krążyły od kilkunastu tygodni, jednak dotąd się nie potwierdzały. NGI24 znudziło się już cotygodniowe pytanie ministra kiedy zostanie zwolniony. Tym razem jednak mamy potwierdzenie z kilku źródeł, że informacja „Dziennika” jest prawdziwa. Cóż, jeśli się rzeczywiście potwierdzi, życzymy staremu ministrowi powodzenia „w cywilu”, a nowemu sukcesu we wdrażaniu e-administracji. Pieniędzy na to jest dużo, oby nie zabrakło odwagi do ich wydawania. Oczywiście rozsądnie i z zachowaniem zasad uczciwej konkurencji.
25 lutego 2010 17:45
|
Wyślij link
|
Drukuj
|
Pobierz jako PDF
|


tytuł komentarza
autor
komentarz
Kod z obrazka (wymagany)
- CPI, o ktorym nie wiedzial co i jak robi;
- DSI, ktore bronil ze nic nie robi;
- wspieranie takich miglancow jak Sikorra, ktore nie wiadomo po co robil
Sikorski musi odejść i odejdzie. Są tego pierwsze symptomy. Drożdż w ostatnim okresie udzielił kilku wywiadów o RUMie (pewnie mu tak poradził Sikorski). W wywiadzie dla Gazety Wyborczej zachwalał jak to dobrze teraz będzie, że czlowiek znający się na ochronie zdrowia będzie jego szefem. Drożdz odmieniał przez wszystkie przypadki słowo RUM. Myślał, że w ten sposób uratuje stanowisko. Na szczęście nowy szef MSWiA nie dał sie nabrać. Nie da się również nabrać Sikorskiemu. Sikorski już zmarnował wiele milionów. Nie wdrożył wielu systemów, na które wydał gigantyczne pieniądze. Wydawal na prawo i na lewo kasę na opracowania, których przydatność jest dyskusyjna (delikatnie mówiąc). Łamał też prawo zamówień publicznych. Sikorski to przypadek kliniczny. Powinno się takich ludzi jak najszybciej odsunąć od pełnienia funkcji bo narobią samych szkód. Przykłąd to e-recepta. Jak można było uruchamiać przetarg na system, który nie może funkcjonować poza NFZ. (CSIOZ nie ma prawa do przetwarzania danych z recept). Aby sprawdzić, że jest to możłiwe? Przecież dawno to już zrobił NFZ!
Tyle przekrętów, zamówień poza ustawą, rozdawnictwa publicznych pieniędzy na bezwartościowe "ekspertyzy" kolegów, kupowania systemów za ceny z sufitu i po kilka razy, traktowanie firmy jak swojego folwarku, wreszcie zupełne położenie jedynego dużego projektu w służbie zdrowia przez totalny dyletantyzm (w najlepszym razie) - i nic.
Ktoś inny dawno wylądował by już u prokuratora.
Sikorski na wieść że odkrywa się u niego przekręty księgowe, jawnie pozwala na wprowadzenie zasady, że dokumenty księgowe nie są stemplowane datownikiem i rejestrowane z datą wpływu, ale noszone do księgowości, która decyduje, jaką datę przybić na dokumencie. Nawet tego nie ma zamiaru kryć. A WWPE , MSWiA, MZ nic nie widzą.
Ciekawe, kto weżmie na siebie zwrot (niemałej) kasy do unii i klapę projektów - a takie miały być pokazowe.
Szkoda tylko, że to my wszyscy płacimy za te kugle Sikorki. I to w tej chronicznie niedofinansowanej służbie zdrowia.
Jeśli nie jesteś Panem P. lub jego bliskim przyjacielem to popytaj, dlaczego nikt z nim nie chce współpracować.
Problemem systemu PESEL jest brak konkurencji w jego rozwoju i powierzenie prac osobom i firmie zainteresowanym w utrzymaniu go w dysfunkcyjnym stanie.
Ten czlowiek i jego firma powinni pozostawac pod oslona MSWiA, dobrze oplacani i szanowani.
Dodam jedynie ze dzieki "doradcom" wyrzucono/odeszlo wielu wartosciowych specjalistow ICT takze i w urzedach poza MSWIA. No coz, sila przekonanywania ministra wlasciwego ds. informatyzacji jest duza ...
Tak wiec dzieki doradcom ma Pan minister niedostatek specjalistow za to nadmiar miernot i to jest wielki problem.
Szkoda, że fan PKI nie zapoznał się ze starym PESEL-em, wtedy może nie wypisywał by takich bzdur. Stary PESEL został zintegrowany z usługami www, komunikatami MQSeries, była uruchomiona automatyczna weryfikacja danych z innymi systemami, była uruchomiona aktualizacja z systemów LBD w gminach poprzez internet z użyciem PKI. Niestety arbitralne decyzje urzędników zablokowały rozwój w tym kierunku, a to co było zrobione zostało wycofane z eksploatacji. Cyba tylko po to żeby potem można było wypisywać bzdury o rzekomym braku możliwości rozwoju PESEL-a, jego "dysfunkcyjności", braku interfaców umożliwiających współpracę z innymi środowiskami....
Po prostu chęć "zrobienia kontraktów" za dziesiątki milionów złotych była zbyt silna...