PKN Orlen w kleszczach Moskwy

Jarosław Jakimczyk

Kim jest zagadkowy pośrednik, który dostarczy Orlenowi ropę za 8 mld USD?

REKLAMA

27 listopada 2009 r. Orlen podpisał ze spółką Souz Petrolium umowę na dostawy ropy w latach 2010-2012 o wartości 8 mld USD (22,4 mld zł). Przeczytaj reportaż o powiązaniach pośrednika rosyjskich dostawców. Do Płocka wprowadził go biznesmen oskarżany o płacenie oficerom wojskowych służb specjalnych prowizji od surowca dostarczanego do rafinerii PKN za rządów SLD. Za tajemniczą firmą stoi Zijawudin G. Magomedow, oligarcha tropiony przez rosyjskie media za rzekome kryminalne powiązania.

 

O tym, że dostawcy PKN Orlen bywają zawodni prezes koncernu Jacek Krawiec przekonał się latem, gdy z dnia na dzień do Płocka przestała płynąć rosyjska ropa zakontraktowana u firmy KD Petrotrade FZE ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Natychmiast na jej miejsce pojawił się jednak chętny do dostarczania surowca, nieznana wcześniej spółka Souz Petrolium Establishment z Lichtensteinu. Błyskawicznie zastąpiła KD Petrotrade FZE i od 7 lipca 2009 r. rurociągiem „Przyjaźń” dostarcza Orlenowi ropę z Rosji. Jak podał PKN, łączna wartość umów z pośrednikiem z Lichtensteinu i jego bliźniaczą spółką ze Szwajcarii wyniosła już 528,4 mln USD.

 

Prezes Jacek Krawiec przyznał w „Gazecie Wyborczej”, że Souz Petrolium, podobnie jak zarejestrowana w Szwajcarii Mercuria Energy Group Ltd. (wcześniej znana jako J&S Group Ltd.), usilnie zabiega o podpisanie wartej miliardy dolarów umowy długoterminowej z PKN (w piątek 27.11.2009 ją podpisała). Zdaniem prestiżowego serwisu Argus Petroleum, cytującego źródła z rynku, za nowym dostawcą Orlenu kryje się Zijawudin G. Magomedow. Ten mało znany – według „Gazety Wyborczej” – biznesmen jest – jak podaje cytowany Argus – właścicielem holdingu Summa Capital z Moskwy. Jego spółka Summa Telecom obsługuje Federalną Służbę Bezpieczeństwa (dawne KGB) i dwa resorty „siłowe”: ministerstwa obrony i sytuacji nadzwyczajnych. Świadczy też usługi dla właściciela rurociągów naftowych – państwowej firmy Transneft. Jej prezes Nikołaj Tokariew ma właśnie - według źródeł „GW” - popierać interesy Magomedowa.

 

O specyficznej aurze otaczającej postać tego przedsiębiorcy i jego firmy, najlepiej mówią opinie, które znaleźliśmy w rosyjskiej prasie.
Anna Kurbatova, analityk Aton Capital, jednego z najstarszych banków inwestycyjnych w Rosji, powiedziała o Summa Telecom dziennikowi ekonomicznemu „Kommersant”: „Jest to firma, której działania są owiane tajemnicą, lecz mimo to świadczy usługi dla potężnych firm należących do państwa, takich jak Gazprom, Rosneft i Transneft, a także dla Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych”.

 

Według dyrektora Summa Telecom Andrieja Koszkina, lobbingiem na rzecz tej firmy miał się zajmować podczas wizyty w Indiach w 2007 r. sam Władimir Putin. 42-letni Magomedow reprezentuje wpływowy klan z Dagestanu. Jego starszy brat Magomed do niedawna zasiadał w Radzie Federacji (rosyjski Senat) jako przedstawiciel obwodu smoleńskiego. Równie ważne jak koneksje polityczne nowego dostawcy Orlenu wydają się powiązania Zijawudina G. Magomedowa i jego rodziny ze zorganizowaną przestępczością. W ub.r. agencja informacyjna „Parytet-media” ujawniła, że bracia Magomedow zasiadali w zarządach wszystkich banków (np. VIP Bank), których prezesem był Aleksiej Frenkiel, bankier oficjalnie oskarżony o zlecenie kilka lat temu zabójstwa zastępcy przewodniczącego rosyjskiego banku centralnego Andrieja Kozłowa. Zastrzelony zasłynął odbieraniem bankom licencji za prowadzenie podejrzanych operacji (m.in. VIP Bank) i pranie pieniędzy. W ub.r. Moscow Post opisał jak spółki Magomedowów Alkort i Venor zdefraudowały rzekomo 300 mln państwowych rubli, przeznaczonych na paliwo i sprzęt do przebudowy trasy Białoruś-Smoleńsk-obwód moskiewski.

 

Ropa naftowa, jaką dostarcza do Płocka Souz Petrolium, kupowana jest od firmy Baszneft, należącej do autonomicznej Republiki Baszkirii. Jak doniosła cytowana agencja „Parytet-media”, po aresztowaniu jednego z senatorów z tego regionu, u prezydenta Republiki Baszkirii pojawił się Zijawudin G. Magomedow ze swym starszym bratem Magomedem informując, że „na początek” przejmują kontrolę nad przepływami finansowymi Baszneftu.
Magomedow w środowisku biznesowym zaczął działać w I połowie lat 90. Jego metody mało przypominały obowiązujący w PKN Orlen kodeks dobrych praktyk korporacyjnych.
„Według zeznań naocznych świadków Wainsztok (Siemion, późniejszy prezes Transneft  - przyp. red.) razem z Gawrinem (Aleksandrem, późniejszym ministrem energetyki Rosji – przyp. red.), merem miasta, w tym okresie zmienili Kogałym (miasto na Zachodniej Syberii – przyp. red.) w zamkniętą strefę, swego rodzaju łagier, który miał przynosić zysk jedynie im samym. Sytuacja w mieście była kontrolowana przez dagestańskie formacje braci Magomedow.” – napisał w ubiegłym roku rosyjski dziennikarz Aleksander Rogow z agencji „Parytet-media”. W Kogałymie bracia zaczęli blisko współpracować z rosyjskim światem przestępczym, na którego czele stał Gienadij Bogomołow, tzw. „autorytet kryminalny”, pseudonim „Bogomoł”. Po 12 latach za kratkami w połowie lat 90. Bogomołow, podobnie jak Wainsztok, przeniósł się do Moskwy, by stanąć tam na czele jednej z filii koncernu Łukoil, firmy Łukoil-Market.

 

Oficjalnie Zijawudin G. Magomedow nie firmuje nowego dostawcy ropy dla Orlenu. Spółka Souz Petrolium Establishment, założona 31 stycznia ub.r., nie posiada nawet własnego biura. Zarządza nią firma powiernicza z Lichtensteinu, której dyrektor Hans Büchel jeszcze w 2008 r. na podobnej zasadzie zarządzał spółką Vulcan Movie Production, znaną z produkcji filmów porno. Oprócz firmy z Lichtensteinu ropę do Orlenu od października dostarcza też bliźniacza spółka Souz Petrolium S.A. z Genewy, która również nie ujawnia swego akcjonariatu. Do 4 września br. – jak wynika ze szwajcarskiego rejestru handlowego - nie miała nic wspólnego z handlem ropą naftową i była typową firmą powierniczą, która przez 24 lata zajmowała się wypełnianiem ostatniej woli nieboszczyków zapisanej w testamentach. Natomiast to, co w przeszłości łączyło obecnego dostawcę Orlenu z rynkiem ropy, na pewno nie przyniesie chwały płockiemu koncernowi. Chodzi o osobę Simona Gabathulera, Szwajcara, który zarządza Souz Petrolium S.A. Znaleźliśmy go w oficjalnym raporcie prokuratora generalnego Australii ze śledztwa w sprawie gigantycznych nadużyć w związku z ONZ-owskim programem pomocy dla Iraku „Ropa za żywność”. Według cytowanego raportu, w 2000 r. Gabathuler wyszukiwał spółki z rajów podatkowych do prowadzenia poufnych operacji z Irakiem rządzonym przez Saddama Husajna.

 

Niespodziewane pojawienie się spółek Souz Petrolium jako nowego dostawcy ropy dla Orlenu było możliwe dzięki specjalnym relacjom Zijawudina G. Magomedowa z Transneftem.
Magomedow zbudował je jeszcze w czasach, gdy rosyjskimi rurociągami naftowymi zarządzał Siemion Wajnsztok. To silne umocowanie tłumaczy obecność Magomedowa na spotkaniach z przedstawicielami Orlenu w moskiewskiej siedzibie Transneftu na Bolszoj Poljance – o których mówią nasze źródła z PKN. Wyjaśnia też jego – odnotowany przez te same źródła - parokrotny udział w rozmowach z zarządem i biurem zakupów ropy PKN w ostatnich miesiącach

 

Biuro prasowe PKN odmówiło nam komentarza w tej sprawie, gdyż – jak czytamy w mailu od rzecznika płockiego koncernu - „Orlen nie jest upoważniony do upubliczniania składu personalnego zespołu negocjacyjnego partnerów handlowych”.

 

Transneft nie odpowiedział w ogóle na nasze pytania dotyczące Souz Petrolium.

 

Interesy Souz Petrolium w Polsce reprezentuje Janusz Szum, biznesmen, który zeznawał jako świadek przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen.
Po odejściu 13 lat temu z Petrochemii Płockiej Szum współdziałał z różnymi dostawcami
(także J&S i Petraco Ltd. sprowadzającymi nadal ropę do Płocka w ramach umów długoterminowych – przyp. red.), z których część, jak ostatnio KD Petrotrade FZE, a wcześniej związany z Yukosem Petroval, przestała nagle zaopatrywać Orlen w surowiec.

 

„Dziennik” opublikował zeznania byłego wiceministra pracy Krzysztofa Baszniaka, który przesłuchiwany przez prokuraturę w sprawie mafii paliwowej stwierdził, jakoby Szum przyznał mu się, że prowizją od koncernu Yukos za pośrednictwo w Orlenie dzielił się z lobby wojskowych służb specjalnych.

– Nie znam Baszniaka. Jego zeznania to stek kłamstw – powiedział nam Szum.

Przyznał natomiast, że ma oficjalne pełnomocnictwo do reprezentowania Souz Petrolium w Polsce. Na pytanie o Magomedowa zdenerwował się z miejsca.

– A co ten pan ma wspólnego z tą firmą?

Odpowiedź nadeszła błyskawicznie, bo po rozmowie z Szumem usłyszeliśmy, że na nasze zainteresowanie jego działalnością zareagował sam Magomedow przysyłając do Warszawy specjalną doradczynię od sytuacji kryzysowych. Jak twierdzą źródła z centrali Orlenu, miała ona przylecieć prywatnym odrzutowcem. Krótko potem Janusz Szum nadesłał oświadczenie, w którym grożąc nam procesem napisał, że jego prywatne znajomości nie mają związku z prowadzoną przez niego działalnością.

 

Ten 61-letni dziś przedsiębiorca należy do najbardziej wpływowych postaci rynku naftowego w Polsce. Na konferencjach branżowych zasiadał za stołem prezydialnym obok całej plejady ministrów, dyplomatów i prezesów wielkich korporacji. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznał, że od 10 lat zna emerytowanego oficera Wojskowej Służby Wewnętrznej (kontrwywiad wojskowy w latach 1957-90 – przyp. wł.), płk. Aleksandra Lichockiego, który za ostatnich rządów SLD pracował w Agencji Mienia Wojskowego i był doradcą jej prezesa. AMW – jak ujawniło w 2005 r. „Życie Warszawy” – wynajmowało w tym czasie obiekty prywatnym firmom, które wykorzystywały je do fałszowania paliw.

 

Informację te potwierdziła Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, która prowadziła śledztwo w sprawie mafii paliwowej. Istotnym świadkiem w tym postępowaniu był wspomniany wyżej były wiceminister pracy i biznesmen Krzysztof Baszniak, którego oskarżenia pod adresem Janusza Szuma przytoczyliśmy wyżej na podstawie akt sprawy sądowej opisujących rzekomy proceder dzielenia się z lobby wojskowych służb specjalnych pieniędzmi z kontraktów na dostawy rosyjskiej ropy do polskich rafinerii.

 

W styczniu ub.r. prominentny przedstawiciel środowiska wojskowych służb specjalnych PRL, płk Aleksander Lichocki bawił – jak ujawniła „Rzeczpospolita”w warszawskim hotelu Marriott na 60. urodzinach Janusza Szuma, który jest polskim przedstawicielem firmy Souz Petrolium starającej się dzisiaj o podpisanie kontraktu długoterminowego z PKN Orlen. Pół roku później płk Lichocki został aresztowany za płatną protekcję w związku z aneksem do raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

– Mam o Lichockim bardzo dobre zdanie, a całą aferę z tym handlem aneksem uważam za śmieszną – powiedział „Rz” Janusz Szum.

 

Tymczasem według „Naszego Dziennika”, były koordynator specsłużb, minister Paweł Graś, przesłuchiwany w prokuraturze w sprawie afery aneksowej, miał zeznać, iż słyszał o związkach płk. Lichockiego z rosyjskim wywiadem od byłego ministra obrony i obecnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.

 

Ścisłe związki z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa utrzymuje – jak wspominaliśmy wyżej – firma Summa Telecom, należąca do Zijawudina G. Magomedowa, który od lipca handluje ropą naftową z Orlenem za pośrednictwem swych spółek Souz Petrolium z Lichtensteinu i Szwajcarii.

 

Z definicji powinna  o tym wiedzieć Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zresztą na swej stronie (http://www.abw.gov.pl/portal/pl/29/40/Ochrona_kontrwywiadowcza_kraju.html) informuje o konieczności wykrywania i neutralizowania prowadzonych na terenie Polski przez obce służby specjalne działań w sferze gospodarczej (w szczególności w sektorze energetycznym), które mogą zagrażać podstawom ekonomicznym RP.

ABW – jak czytamy w innym miejscu (http://www.abw.gov.pl/portal/pl/44/56/Bezpieczenstwo_energetyczne.html) - „dąży do rozpoznawania negatywnych zjawisk wpływających na funkcjonowanie krajowego sektora energetycznego. Dotyczy to zwłaszcza wszelkich zagrożeń i nieprawidłowości występujących w sferze międzynarodowego lub krajowego obrotu surowcami energetycznymi (...)”.

 

W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje więc informacja, że właściciel nowego dostawcy Orlenu Zijawudin G. Magomedow we wrześniu br. – jak donoszą branżowe źródła – złożył też ofertę wykupienia spółki Petraco Ltd. z wyspy Guernsey od jej włosko-serbskich właścicieli.  Przejęcie tego drugiego obok Mercuria Energy Group strategicznego dostawcy PKN oznaczałoby kolejny krok na drodze do uzależnienia Orlenu od jednego pośrednika o niepokojąco bliskich powiązaniach z rosyjskim sektorem „siłowym”.

 

Jest to tym bardziej niepokojące, że Magomedow poprzez spółki Trans-Flot i Petrotrans-Primorsk ma udziały w infrastrukturze przeładunkowej i transportowej nowoczesnego terminalu naftowego w bałtyckim Primorsku. Konkuruje on z gdańskim Naftoportem, w którym udziałowcami są m.in. Skarb Państwa i Orlen. Wygląda więc na to, że Rosjanie z pomocą swych zauszników i spółek z rajów podatkowych po raz kolejny próbują wziąć Orlen w kleszcze. Nigdy jeszcze nie byli tak blisko tego celu jak teraz.

 

*Aktualizacja (26.11.2009, 18:45): Dzisiaj po południu, już po naszej publikacji, w elektronicznym rejestrze spółek Konfederacji Szwajcarskiej została ujawniona zmiana we władzach spółki Souz Petrolium z Genewy, poprzez którą Zijawudin G. Magomedow rurociągiem Przyjaźń dostarcza ropę naftową z Rosji do rafinerii PKN Orlen w Płocku. Administratorem spółki od 20 listopada br. nie jest już Simon Gabathuler, znany z raportu prokuratora generalnego Australii dotyczącego nadużyć finansowych przy ONZ-owskim programie "Ropa za Żywność". Szwajcarską spółką Souz Petrolium S.A. zarządzają teraz prawnik John Joseph Ryan z Genewy, Lyaylya Bałabanowa z Moskwy i Janusz Szum z Warszawy.

Aktualizajca z 27.11.2009 (22:44) - informacja o umowie na dostawy ropy do Orlenu.

 

26 listopada 2009 13:08

dodajdo Wyślij link Drukuj Pobierz jako PDF

uwaga: NGI sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii internautów. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, obraźliwe, wulgarne, naruszające zasady współżycia społecznego albo naruszające prawa NGI sp. z o.o. lub innych podmiotów może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.

tytuł komentarza

autor

komentarz

Kod z obrazka (wymagany)


PKN Orlen w kleszczach Moskwy MonsieurB (26 listopada 2009 17:34)
Wedlug www.moneyhouse.ch od 20 listopada 2009 pan Janusz Szum ma prawo podpisu nad szwajcarska spolka Souz Petroleum SA, obok pani Layalyi Balabanovej z Moskwy. Spolka Souz Petroleum Sa, aktualny szczesliwy dostawca ropy dla pana Jacka Krawca, byla wczesniej spolka zarzadzania nieruchomosciami pod nazwa Mansard Trust Company SA, z dumnym kapitalem 50 tys frankow szwajcarskich. Blyskawiczna kariera pana Szuma, pani Balabanowej oraz spolki zarzadzajacej nieruchomosciami. Dobrze ze Souz Petroleum SA Genewa popiera kariere kobiet i polskich ekspertow. Druga Irlandia coraz blizej.
Uzupełnienie Jarosław Jakimczyk (27 listopada 2009 10:23)
Dzisiaj po południu, już po naszej publikacji, w elektronicznym rejestrze spółek Konfederacji Szwajcarskiej została ujawniona zmiana we władzach spółki Souz Petrolium z Genewy, poprzez którą Zijawudin G. Magomedow rurociągiem Przyjaźń dostarcza ropę naftową z Rosji do rafinerii PKN Orlen w Płocku. Administratorem spółki od 20 listopada br. nie jest już Simon Gabathuler, znany z raportu prokuratora generalnego Australii dotyczącego nadużyć finansowych przy ONZ-owskim programie "Ropa za Żywność". Szwajcarską spółką Souz Petrolium S.A. zarządzają teraz Amerykanin John Joseph Ryan z Genewy, Lyaylya Bałabanowa z Moskwy i Janusz Szum z Warszawy.


PKN Orlen w kleszczach Moskwy Jarosław Jakimczyk (27 listopada 2009 10:29)
Ups, zamiast ”dzisiaj” na początku posta powinno być ”wczoraj”.

Zabawa w chowanego MonsieurB (27 listopada 2009 16:36)
Wyglada na to ze zainteresowanie dziennikarzy sledczych wywolalo blyskawiczne zmiany osobowe w spolce Souz Petroleum SA Genewa. Na szczescie szwajcarskie rejestry handlowe sa skrupulatne i przejrzyste. Niedlugo Souz Petroleum SA bedzie musial zlozyc raport roczny 2009 co moze byc dosyc ciekawe. Czytalem interesujace raporty na temat pana Janusza Szuma i podzialu lapowek na kontraktach pomiedzy Jukosem i PKN Orlen za czasow nieodzalowanego prezesa Wrobla. To na pewno jakies oczernianie bo zarzadzajacy szwajcarska spolka Souz Petroleum SA musza byc nieskazitelni, to prosta kwestia "business integrity".
PKN Orlen w kleszczach Moskwy ebiznes24 (27 listopada 2009 21:25)
MonsieurB
mam nadzieję, że jak pojawią się sprawozdania finansowe poinformujesz nas ?
sprawozdania finansowe Souz Petroleum SA MonsieurB (28 listopada 2009 10:26)
eBiznes24,

Wystarczy wejsc na www.moneyhouse.ch i zamowic alert emailowy, Szwajcarzy sa precyzyjni i skrupulatni. Tekst bedzie po niemiecku ale to nie powinno byc problemem dla Europejczykow. Moze pan Janusz Szum tez wyjdzie na przeciw i sam umiesci polska wersje na internecie, zyjemy przeciez w XXI wieku.
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Obserwator (1 grudnia 2009 13:36)
To wszystko jest wieki humbug. Jak mozna ocenić, że rosyjscy producenci ropy przedstawili warunki nie do przyjęcia, jeżeli "profesjonaliści" w Orlenie nie potrafia ich przeczytać. I tak jest już od 1993r. zawsze są potrzebni przewodnicy-pośredncy. A na tym "pośrednctwie" każdy właściciel samochodu średniolitrażowego w Polsce w roku 2002 dopłacił 1470 PLN (tu mam dokłdne wyliczenia) wiecej co wynikało z różnicy w cenie ropy dostarczanej do Polski przez J&S a np. do Czech wtedy jeszcze Orlen nie był właścicielem Unipetrolu, a J&S został stamtąd usunięty
Ale dlaczego Orlen to podpisał ? Janusz_sz. (3 grudnia 2009 16:43)
Czy w Orlenie też ktoś łyka część prowizji ?

Skoro jest tam teraz tylu światłych menadzerów, którzy przeszli z tpsy to dlaczego mieliby narażać spółkę na uzależnienie od Rosji ? (Wiceprezes i jego ludzie)

Czy kiedykolwiek Orlen zamawiał ropę nie pochodzącą z Rosji ?

Przydałoby się bardziej prześwietlić tego Szuma.

Ogólnie dobry tekst zasługujący na nagłosnienie
PKN Orlen w kleszczach Moskwy prezes (3 grudnia 2009 23:27)


zatrudnianie byłych pracowników rafinerii jest formą „prowizji o charakterze nieformalnym” dlatego Janusz Szum pracował w J&S od 1 listopada 1995 roku do lipca 1997 roku
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Stefan (4 grudnia 2009 17:14)
Cieszcie się,że benzyna będzie bo gazu pewnie nie ļedzie
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Obserwator (4 grudnia 2009 21:16)
To wszystko zaczyna byc jeszcze bardziej niepokojące niż za rządów Kwaśniewkiego i SLD. 18 mil, ton na trzy lata od Mercuria Energy *t.j,. 6 mil.ton rocznie, kiedy dopiero od 2012 GL będzie mogła przerabiać 10,5 + mil. ton ropy plus 400 tys/miesiąc of ME ( przeciez to dawne J&S z którym wszyscy walczyli) dla PKN Orlen też do końca min. 2011r. Pozostakjemy w głębokiej zależności nie od Rosji ale od "gangsterskich" pośredników - sformułowanie P. Naimskiego z wczoraj.. Jak to jest grożne to biorąc pod uwagę enigmatyczne sformułowania dot. cen, a wypowiedzinae przez p.Krawca będzie to min. 2700 zł/rocznie więcej na każdego użyktownika samochodu średnio-litrażowego. I tak już od 1993r. głęboka zależnośc rynku ropy od niewiadomego pochdzenia pośredników i mimo afery Orelnu kolejne rządy i zarządy wpadaja w tę samą pułpakę. Od marca 2006 roku rząd PiS mógł coś z tym zrobić, ale nie zrobił nic bo na czele zarządów PKN i Gl zawsze zasiadaja ludzie z politycznego nadania, a nie profesjonaliści. Odwrotnie niż np. w MOL. i nie ma się co dziwić, że MOl ma kapitalizacje 4 razy więksżą niz PKN nie mówiąc o GL
coś więcej o "bandytach"? ciekawski (8 grudnia 2009 11:47)
A gdzie można poczytać/posłuchać o "bandyckich pośrednikach"? (vide przytoczona wypowiedź P.Naimskiego - z jakiejś debaty? tv radio? prasa?)
Bandyccy Pośrednicy Obserwator (8 grudnia 2009 16:52)
To był taki "wtręt" w dyskusji "gazowej" u J. Pospieszalskiego w "Warto Rozmawiac" v TVP w zeszłym tygodniu. Oczywiście była tu mowa o RusUkrEnergo. Moje zdzwienie wzbudziła reprezentowana przez p. Naimskiego bezradność w zapewnienu normalnego kntraktu gazowego. Biorąc to pod uwagę i obecną sytuację z Souz Petrolium i przedłużenie kontraku z Mercuria Energy wskazuje na jedno; przez 20 lat w Polsce nie wykształciła sie grupa profesjonalnych managerów zdolnych działać na globalnym rynku naftowo-gazowym Oczywiście takie osby są (oprócz p. Szuma) ale nigdy nie były w kręgu zainteresownia decydentów politycznych, bo poprostu działałyby na rzecz poszczególnyvh polskich firm (PKN, PGNiG, czy Lotos) i na rzecz polskich konsumentów. A nie na rzecz określonych "konsumentów" zainteresowanych absorbcją niezasłużonych i zamaskowanych profitów. I chyba tak to się będzie toczyć bo nie widać żadnego światełka w tunelu. Ciągle mamy poltyczna karuzelę stanowisk w tychże głównych polskich firmach z tej branży, aż któregos pieknego dnia staną się one łupem koncernów niemieckich bądź rosyjskich
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Ukryty podtekst (10 grudnia 2009 12:14)
Patrząc na zawarty w pierwszej kolejności kontrakt z Souz Petrolium i obecność w tej "zdiełce" p. Szuma, a następnie w ślad za tym zawarte przez PKN i GL kontrakty (reinstalacja bieżących) z Mercuria Energy w sumie na 6,6 mil. ton rocznie, borąc pod uwagę pojawiające się na rynku rosyjskim zamierzenia wykluczeniaz niego J&S (obecnie ME) widać jasno, że jets to swoista "łapówka" dla Transneftu. Po prostu dopuszczenie SP do rynku polskiego zwolnilo opory przeciwko działaniom ME na rynku rosyjskim. To jedna sprawa, ale jak na tym wyjdą PKN i GL, a ogólnie ujmując Polacy to może sie to okazać "wyjsciem jak Zabłocki na mydle"
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Nicpon (11 grudnia 2009 21:22)
Wszyscy zarzad i zarzad orlenu, spojrzcie na bliskiego przyjaciela Janusza, niejakiego Jarka w biurze zakupow ropy...
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Nicpon (11 grudnia 2009 21:22)
Wszyscy zarzad i zarzad orlenu, spojrzcie na bliskiego przyjaciela Janusza, niejakiego Jarka w biurze zakupow ropy...
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Ukryty podtekst (12 grudnia 2009 13:32)
To nie chodzi tylko o p.Jarka, który nb.. jest w PKN od czasów znakomitego prezesa Wróbla (był w słynnym samolocie do Moskwy w listopadzie 2002, gdy miano zawierac umowy bezpośrednio z producentami, a w drzwiach do Łukoilu powitał ich p.prezes Grisza z J&S), ale i o p. Olechnowicza, który stwierdzil przedłużając umowę z J&S/ME, że bez pośredników na rynku rosyjskim nie kupi się ropy. A dlaczego MOL albo OMV kupują, a nwet Rosjanie chcą na swój koszt przedłużyć rurociąg ze Słowacji do Schwechat? Planował to Jukos, ale chciał partycypacji OMV. A teraz sami Rosjanie chcą wybudować ok. 80 km tego wydłużenia. Tak więc problem polskiego rynku surowej ropy nie leży wcale po stronie rosyjskiej, ale po polskiej i jest tajemnica poliszynela ( ale tego z branży, a nie szerokiej publiczności), że dopóki nie wyjaśni się początku dziłalnośći J$S w Polsce i udziału w tej materii niewiadomego "czynnika". to będzie to wciąż zabawa w chowanego. Dziwne, że media tak rozgrywające sprawę kontraktu gazowgo, który cokolwiek byśmy nie powiedzieli jest b. transparentny ( a poza tym Polska ma ok.35% zapotrzebowania z własnych źródeł, a przy prawidlowej polityce inwestycyjnej PGNiG, to mogłoby być nawet 60% z własnego wydobycia , a w ropie 97% surowca pochodzi z importu), nie widzą tragicznej z punktu profesjonalizmu gospodarki zakupowje polskich koncernów naftowych. Ale co tu gadać, banki działające w Polsce nie wiedzą nawet jak pracować na akredytywach opartych na formule cenowej odnoszącej się do kwotowań giełdowych czy to w ropie czy gotowych paliwach SIC! Stracone 20 lat gospodarki rzekomo rynkowej, a dla przeciętnego Polaka paliwa w przeliczeni na dochody prawie najdroższe w Europie.
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Emeryt (12 grudnia 2009 21:35)
Janusz Szum zawsze był układny. Do dzisiaj wspomina się jak swojemu szefowi z DRW wyprowadzał codziennie psa na spacer.
PKN Orlen w kleszczach Moskwy Kamil (10 stycznia 2010 22:34)
Też się kiedyś z nim wspólpracowałem. Gdyby facet znał chociaż troszeczkę inny język niż rosyjski, sporo by osiągnął.

PKN Orlen
fot. Orlen