Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej

Mariusz Zielke

Ostry konflikt dyrektor jednego z ważniejszych ośrodków Telewizji Polskiej z pracownikami.

REKLAMA

Alicja Grzymalska, szefowa wrocławskiego oddziału TVP z poparcia LPR, jest osobą-widmem działającym na szkodę Telewizji – twierdzą pracownicy. To oszczerstwa donosicieli – odpiera dyrektor. Zarzutów jest masa, absurdów jeszcze więcej.Wrocław się śmieje, tylko czy na pewno jest z czego? Ta historia jest tak nieprawdopodobna, że mogła się zdarzyć chyba tylko w telewizji. W styczniu 2009 r. w TVP dokonano czystki personalnej. M.in. wymieniono pięciu dyrektorów oddziałów terenowych: Warszawy, Krakowa, Katowic, Rzeszowa i Wrocławia. Stanowisko szefa ośrodka we Wrocławiu dzięki poparciu Ligi Polskich Rodzin (LPR) otrzymała Alicja Grzymalska. Podwładni twierdzą, że nowa dyrektor działa na szkodę firmy, bo… właściwie nie działa (nie przychodzi do pracy), a życiorys doświadczeń medialnych „wykreowała”, żeby dostać posadę.
- Od pół roku pani dyrektor praktycznie nie ma w pracy. Nigdy nie uczestniczyła w kolegiach redakcyjnych, nie sprzedaje i nie promuje naszych produkcji. W ciągu pół roku od powołania „odwiedziła” swoje biuro może z dziesięć razy. Szef produkcji widział ją raz, na samym początku pracy, inni kierownicy podobnie. Dokumenty, które musi podpisać, każe sobie wozić do domu, a z pracownikami umawia się „na mieście”, przy pomniku Fredry. Przychodzi czasem do pracy w nocy, żeby nie spotkać ludzi. Wszystkie wystąpienia publiczne odwołuje, podobnie jak wiele umówionych spotkań. Dla ośrodka to duży problem, bo paraliżuje jego działania. Na dodatek swoim doradcą uczyniła etatowego urzędnika miejskiego, który rzekomo odkupił od niej udziały w innej spółce telewizyjnej – mówi jeden z pracowników.
„To nie ja powinnam się teraz tłumaczyć. Nie jestem ideałem, ale zawsze postępuje w życiu zgodnie z zasadami. Ci ludzie ich nie mają. Może mój styl zarządzania odbiega trochę od stereotypowego wizerunku dyrektora siedzącego 8 godz. za biurkiem, palącego papierosa i pijącego co 2 godz. kawę” – odpiera Alicja Grzymalska w piśmie do nas.

Jest, ale jej nie ma

Grzymalska twierdzi, że wszystkie zarzuty są nieprawdziwe. W rozmowach telefonicznych zapewniała, że przychodzi do pracy, ma dobry kontakt z podwładnymi, ciężko pracuje i może pochwalić się wieloma osiągnięciami. Skąd więc takie opinie pracowników?
- Zwolniłam szefową produkcji za machlojki finansowe i podejrzewam, że to dlatego. Przecież gdyby to była prawda, to telewizja we Wrocławiu by nie funkcjonowała. Czuję się jak w powieści Kafki, muszę opowiedzieć wszystko „Majorowi”, może zrobi z tego sztukę – mówiła.

 

„Major” to pseudonim Waldemara Fydrycha, legendarnego przywódcy Pomarańczowej Alternatywy, najważniejszego polskiego krasnoludka, niegdyś kandydata na prezydenta Polski. Grzymalska przed 1989 r. była związana z Pomarańczową Alternatywą, aktywnie uczestniczyła też w demonstracjach antykomunistycznych. Do dziś jej największym idolem pozostaje Konrad Morawiecki, szef Solidarności Walczącej. W czasie jednej z demonstracji tej organizacji w maju 1989 r. została ranna.

 

Karta opozycyjna piękna, ale ona nie pracuje – twierdzą oponenci.

 

Alicja Grzymalska obiecała, że mailem odpisze na wszystkie zarzuty, opowie o swoich osiągnięciach dziennikarskich (pracownicy zarzucają jej, że zmanipulowała życiorys metodą niedopowiedzeń, gdyż nie była publicystką i reporterką, a tylko praktykantką w mediach, a funkcję menedżerską pełniła wcześniej w niewielkiej spółce podszywającej się pod prawdziwą telewizję) i dokonaniach w TVP oraz o wykrytych przez siebie nieprawidłowościach w ośrodku, które mogą być przyczyną ataku pracowników.

 

Mówiła przekonująco. Pierwszy z rzekomych oponentów, do którego zadzwoniłem – znany wrocławski dziennikarz (nie z TVP) – opowiedział się po jej stronie.

 

- Kiedy przychodzili nowi dyrektorzy do wrocławskiego oddziału zawsze spotykali się z działaniami tego typu i wrzaskami części pracowników. Podejrzewam, że to są te same osoby, które zawsze wrzeszczały. Nie interesowałem się ostatnio sytuacją w TVP, ale słyszałem, że skończyły się układy – mówił nasz rozmówca.

 

„Każdy z dyrektorów TVP Wrocław miał podobne „przejścia” i donosy na koncie. I z tego, co wiem, wszystkie były identycznie zasadne. Przychodzili, otaczali się swoimi ludźmi, zwalniali „nieswoich”, kręcili swoje lody i coraz głębiej brnęli w zastane układy. Po jakimś czasie zjednywali sobie opozycję i protesty milkły. A po ich odejściu okazywało się, że zostawili za sobą kolejne przewały. Przychodził kolejny dyrektor i cała polka zaczynała się od nowa. Ale tak jak napisałem na wstępie: z faktami się nie dyskutuje. Jeśli z dokumentacji tekstu wynika, ze Alicja źle wywiązuje się z obowiązków, to należy o tym pisać” – napisał do nas dziennikarz znający Alicję Grzymalską.

 

Grzymalska jednak nie odpowiadała na pytania. Czekaliśmy pięć dni. Przez ostatnie trzy dyrektor dzwoniła lub wysyłała SMS z informacją, że jest w trakcie pisania odpowiedzi i wyśle je następnego dnia. Jednocześnie sama poprosiła, żeby jak najszybciej całą sprawę opisać.

 

W zamian przesłała kilkadziesiąt faksów z gratulacjami od oficjeli z okazji objęcia stanowiska szefowej TVP we Wrocławiu. Na dowód doświadczeń pracy w Polskim Radiu przesłała przepustkę (była gotowa przesłać też legitymację prasową). Oczekiwałem jednak jakiś przykładów dokonań dziennikarskich.

 

- Alicja coś robiła w Polskim Radiu Wrocław, ale na zasadzie praktyk a nie prawdziwej pracy, coś robiła w telewizjach kablowych, ale nie można powiedzieć, że miała cokolwiek wspólnego z poważną pracą dziennikarską czy telewizyjną. Przedstawianie jej jako publicystki, reporterki i menadżera mediów jest niepoważne. Ale we Wrocławiu wszyscy to wiedzą, obecna sytuacja w TVP jest tajemnicą poliszynela. „Wyborcza” nawet zrobiła sobie jaja, przemycając opis całego tego pasztetu związanego z Grzymalską do „wakacyjnej powieści z kluczem” – twierdzi jeden ze znanych wrocławskich dziennikarzy.

 

W trzecim odcinku wakacyjnej żartobliwej powieści (Powieść polityczna z kluczem francuskim) wrocławskiej „Gazety Wyborczej” opisano dyrektor lokalnej telewizji (w „powieści” występuje dyrektor TVP pod nazwiskiem Grzebalska), której nikt nie mógł znaleźć i która „jest, ale jej nie ma”.

Przeczytaj "powieść" "Wyborczej"


- Wszyscy robią sobie jaja, ale nikt nie kiwnie palcem, by coś zrobić. A to poważna sytuacja, bo duża firma (blisko 200 pracowników i współpracowników) działa bez sternika. Tu trzeba pilnować budżetów, zarządzać firmą, decydować o sprawach przyziemnych. Trzeba mieć chęć do pracy. Ja jestem zbulwersowany całą sytuacją – mówi jeden z byłych dyrektorów TVP Wrocław.

 

Katarzyna Dyner, była szefowa produkcji TVP Wrocław, jest zaskoczona „obroną dyrektor poprzez atak na nią”. Grzymalska twierdzi, że kierownik Agencji Produkcji TVP Wrocław ponad 90 proc. pieniędzy „przepuszczała” przez firmy męża.

 

„Mam świadomość tego, że moja decyzja o zwolnieniu Pani Dyner uderzyła w układ. Bardzo silny, bo trwający od lat. Dostałam mnóstwo sms z gratulacjami i wyrazami sympatii od zwykłych pracowników, którzy dopiero teraz zaczynają mówić o potwornych machlojkach, które miały miejsce. O dziwnych układach producentów i kierowników produkcji z Warszawą, o wypływaniu pieniądza, o tzw. działkowaniu się” – napisała w liście Alicja Grzymalska.

 

- Ta kobieta nie wie, co mówi, to jest najlepszy dowód na to, że nic się nie nauczyła i nadal nie wie, jak funkcjonuje telewizja. Ja nigdy nie podejmowałam żadnych decyzji w sprawach dotyczących męża. To były kontrakty, które ta firma otrzymywała w Warszawie, a nie we Wrocławiu. Swoją drogą, dlaczego p. dyr nie wezwała sobie nigdy firmy „przepuszczającej 90 proc.” na dywanik, dlaczego ode mnie nie chciała wyjaśnień w tej sprawie? Przecież gdy tylko się zorientowała, to powinna zareagować, a jeśli pół roku zajęło jej dochodzenie do takich „rewelacji” to jest kiepskim menedżerem, który nie przygląda się na bieżąco sytuacji finansowej firmy, nie prowadzi analiz, nie kontaktuje się ze swoją kadrą tylko pielęgnuje w sobie „spiskową teorię dziejów”. Moją pracę, jak i całej TV Wrocław kontrolował wewnętrzny audyt trzykrotnie i zapewniam Pana, że gdyby coś było nie tak, już dawno bym z TV Wrocław wyleciała – twierdzi Katarzyna Dyner.

Dodaje, że nikt nie poinformował jej, dlaczego została zwolniona, szefową widziała raz w życiu, gdyż Grzymalska nigdy nie uczestniczyła w spotkaniach i kolegiach redakcyjnych, a pracownicy jej nie znają.

Opinie byłej kierownik potwierdza kilkunastu pracowników: dziennikarzy, producentów, realizatorów, techników. Wszyscy mówią jednym głosem: Alicji Grzymalskiej po prostu nie ma.

 

- My potrzebujemy menedżera, kogoś, kto będzie lobbował za naszymi produkcjami w Warszawie, kto będzie wspierał produkcję, a nie kogoś, kogo nie ma. Ta pani nas nie zna, nie wie, kim jesteśmy, bo ona nie pracuje – mówi jeden z producentów.

 

- Wstyd przyznać, ale to prawda. Ja i wielu moich kolegów nie wiemy tak naprawdę, kim jest Pani dyrektor – mówi jeden z dziennikarzy.

 

- Pani dyrektor jest tragiczna. Nie słyszałem podobnej historii. Przykro patrzeć, jak ktoś taki psuje naszą pracę. Przecież jak pan to opisze, to będzie to kolejny argument za niepłaceniem abonamentu – mówi jeden z techników.

 

- Ta kobieta bierze kilkanaście tysięcy złotych pensji, a nawet nie można się z nią umówić, żeby się zwolnić z pracy. Były kierownik działu ekonomicznego wypowiedzenie wręczał jej na mieście, bo nie chciała go przyjąć w biurze, w którym nie bywa. Osobę z archiwum wystawiła nie przychodząc na spotkanie. Główną księgową wzięła podczas jakiegoś spotkania za osobę z Warszawy, bo jej nie znała – mówi inny z naszych rozmówców.

 

- To nawet nie jest konflikt z pracownikami, bo jak można się skonfliktować z kimś, kogo nie ma - podkreśla kolejny.

 

Wszystkie osoby, z którymi rozmawialiśmy, występowały oficjalnie, pod nazwiskiem, a nie jako anonimowe źródła. Prosiły o nie podawanie nazwisk, gdyż wciąż pracują we wrocławskim ośrodku, a ponadto mają zakaz rozmowy z mediami. Zgodnie z procedurami obowiązującymi w TVP, wypowiadać się mogą tylko za zgodą biura prasowego.

Trudno jednak posądzać ich o spisek.

 

- Trochę nas dużo do takiej zmowy. Poza tym to nie tylko nasze relacje, ale i twarde dowody. Był u nas dyrektor audytu TVP, pan Stypułkowski, i wszystko sprawdzał. Zebrał zeznania i zapisy z kamer w celu udokumentowania absencji pani dyrektor. Jemu też było trudno w to uwierzyć – mówi jeden z realizatorów telewizyjnych.

 

Od dyrektora Sławomira Stypułkowskiego (Dyrektora Biura Audytu i Kontroli Wewnętrznej TVP) nie udało nam się uzyskać komentarza. Ale w Warszawie sprawa jest znana.

 

- Pierwszy sygnał o całej tej niesamowitej historii doszedł do kadr w Warszawie już dawno temu. Prezes Farfał dostał informację, ale się nią nie przejął. Potem kilkakrotnie były jeszcze interwencje, w końcu wysłano audyt, który niestety wszystko potwierdził. To wstydliwa historia, nie wiem jak zostanie rozwiązana, ale prezes Farfał ma podjąć wkrótce decyzję w tej sprawie – mówi nasz informator z centrali TVP.

 

- Powiem tak: zarzuty pracowników nie są pozbawione podstaw – powiedział nam jeden z menedżerów TVP.

 

Grzymalskiej stawiane są też inne zarzuty. Najpoważniejszy, to okoliczności sprzedaży udziałów w spółce Telewizja Dolnośląska TeDe (która nazywa się tak samo, jak znana we Wrocławiu telewizja, ale nie nadaje programu telewizyjnego). Grzymalska sprzedała je rzekomo (według relacji prasowych Gazety Wyborczej) Jarosławowi Perducie, urzędnikowi miejskiemu. Następnie powołała go na doradcę do spraw pozyskiwania funduszy unijnych w TVP. Urzędnik miejski jednocześnie pracujący jako doradca szefowej ośrodka telewizyjnego? Na razie nie udało nam się uzyskać jego komentarza w tej sprawie. Według relacji współpracowników pracuje jako urzędnik miejski, ale nic im nie wiadomo, żeby był doradcą w telewizji.

Próbowaliśmy też uzyskać komentarz Marka Łapińskiego, marszałka województwa dolnośląskiego, którego rzekomo „wystawiła” pani dyrektor podobnie jak swoich pracowników na spotkaniu wielkanocnym.

 

- Zaprosiła go „na jajeczko” z udziałem pracowników i hierarchów kościelnych, po czym nie przyszła – relacjonuje jeden z pracowników.

Łapiński był jednak na urlopie.

W niedzielę późnym wieczorem otrzymałem list od Alicji Grzymalskiej w odpowiedzi na pytania. List „doszedł” o godzinie 22.45, jego treść wymagałaby przebudowy całego materiału. Dlatego wykorzystujemy tylko kilka konkretnych stwierdzeń. Za zgodą Alicji Grzymalskiej opublikujemy treść całego listu bez żadnych zmian w najbliższym terminie.

 

W skrócie, dyrektor TVP we Wrocławiu, przyznaje, że ma problem z relacjami z pracownikami, bo wielu z nich to donosiciele, a ona nie akceptuje takiej formy współpracy. Alicja Grzymalska całkowicie nie zgadza się z zarzutami lekceważenia obowiązków służbowych czy braku efektów pracy oraz braku doświadczenia.

 

"Przez 12 lat byłam szefową prywatnej TV. Nie otrzymywałam żadnych srodków finansowych z centrali Sama musiałam zdobywać pieniądze organizować pracę Zatrudniałam  dziennikarzy ,operatorów, montażystów. Nauczyłam się filmować, montować i często wykonywałam takie prace. To ze tak długo utrzymywałam się na trudnym wrocławskim rynku (4 prywatne tv , publiczna , rozgłosnie radiowe- ogromna konkurencja) może jedynie potwierdzać moje zdolności menadzerskie.
To  moje 12 letnie doświadczenie  , kontakty- tak bardzo cenne- przeniosłam tutaj. Z natury jestem osobą niezwykle aktywną i zaangażowaną. Nie wyobrażam sobie, aby w dzisiejszych czasach zarządzanie taką instytucją jak telewizja mogło polegać tylko i wyłącznie na siedzeniu za biurkiem. Niezwykle ważne jest tworzenie dobrej atmosfery wokół TVP w bezpośrednim otoczeniu instytucjonalnym i społecznym. Jako Dyrektor OTV Wrocław biorę udział w licznych spotkaniach zewnętrznych, konferencjach, sympozjach i wydarzeniach o charakterze kulturalno-oświatowym, których patronat objął OTV Wrocław. Jednocześnie sytuacja finansowa Spółki zmusza mnie do ciągłego poszukiwania możliwości realizowania programu regionalnego z wykorzystaniem środków zewnętrznych - stąd liczne i częste rozmowy z przedstawicielami Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska, wrocławskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, Dolnośląską Inicjatywą Historyczną, Ośrodkiem Pamięć i Przyszłość etc." - pisze Alicja Grzymalska.

 

„Po raz pierwszy od wielu lat zorganizowałam konkurs na produkcje materiałów TV do jesiennej ramówki. I to nawet wzbudziło ogromne niezadowolenie u niektórych producentów. Wprowadziłam jasne i czytelne zasady wyboru. Programy już zostały ocenione przez Biuro Programowe w Warszawie (chyba po raz pierwszy w historii ośrodka).W dalszej części będzie je oceniała Komisja złożona min. z niezależnych ekspertów. Chciałam żeby było w końcu sprawiedliwie i uczciwie. Spotkałam się z wieloma głosami krytyki, ponieważ dotąd większość produkcji otrzymywał mąż Pani Dyner lub „zaprzyjaźnieni” czyt. będący w układzie producenci. Nawiązałam współpracę z TV Czeską oraz Niemiecką RBB, z którą zamierzamy realizować cykliczny program Kowalski I Schmidt (zdjęty z INFO).Uważam ,że dodatkowo wykonuję prace dyr.finansowego oraz szefa Agencji Producenckiej , którzy sami powinni się tym zajmować. W tej firmie pracuje na etacie 147 osób. Dla wielu to jest nie do pomyślenia , ze Dyrektor TV szuka pieniędzy na programy. A jednak tak jest. To są konkrety” - dodaje.

Daniel Jabłoński, rzecznik TVP i biuro prasowe Telewizji do niedzieli nie skomentowali sprawy.

17 sierpnia 2009 9:09

dodajdo Wyślij link Drukuj Pobierz jako PDF

uwaga: NGI sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii internautów. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, obraźliwe, wulgarne, naruszające zasady współżycia społecznego albo naruszające prawa NGI sp. z o.o. lub innych podmiotów może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.

tytuł komentarza

autor

komentarz

Kod z obrazka (wymagany)


Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (17 sierpnia 2009 11:23)
Cala prawda, ze jej nigdy nie bylo
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (17 sierpnia 2009 12:21)
nie, no kilka razy była ... :)
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (17 sierpnia 2009 13:19)
Producenci zewnętrzni są zmuszani do produkcji audycji wspólnie z oddziałami terenowymi po to, aby oddziały miały dodatkowe dochody poza przydziałami z puli abonamentowej KRRiT. Niezależna produkcja ma teraz karykaturalną postać. To własnie Pani Dyrektor jest wyłącznym udziałowcem, jak to ona nazwała tzw "działkowania". Po prostu nie ma ona zielonego pojęcia o funkcjonowaniu produkcji w TVP. Producenci zewnętrzni tzw "niezależni" najczęściej wygrywa konkursy na produkcję audycji ogólnopolskich organizowanych na Woronicza. Produkcja taka jest następnie kierowana do ośrodka regionalnego, tam gdzie znajduje się siedziba firmy producenta zewnętrznego. Warszawa wysyła pieniądze na taką produkcję do ośrodka regionalnego, który w umowie z producentem zewnętrznym dzieli budżet - najczęściej obciążając jedynie swoim narzutem od 10 do 45 % . Często jednak zmusza producenta zewnętrznego do korzystania z zaplecza technicznego po zawyżonych cenach - wynajem kamer, montażu, transportu, nośników. Układ produkcyjny jest jak każdy inny. Do wynegocjowania. Nic tylko pogratulować Panu Dariuszowi, że udało mu się uzyskać tylko 10% narzut ośrodka, inni nie mają takiego szczęścia.
Pani Dyrektor powinna być szczęśliwa, że producenci zewnętrzni są aktywni i uczestniczą w konkursach na Woronicza i sprowadzają produkcję do Wrocławia a co za tym idzie pieniądze też i na jej honorarium.
"Dziwny układ producentów i kierowników produkcji z Warszawą" Bolek i Lolek (17 sierpnia 2009 17:38)
Przpomnę, że ten "dziwny układ" stworzony został przez byłego Prezesa TVP komuszka R. K. na przełomie 2001/2002. Wycinał on wtedy w pień wszystkich producentów niezależnych a niedobitki wysyłał do odziałów terenowych. Jak na Sybir ! Dyr G. podpiera się Majorem i SW jednocześnie mając takie same komunistyczne myślenie jak były Prezes R.K. Jak prywatny to go dobić. Jak ma firmę to znaczy, że kombinuje. Ludzie ! Kiedy wam ta komuna wywieje z głowy ! Sprywatyzować TVP i Kurzewskiego na Dyrektora ! Zdrowe myślenie i prawidłowe zasady gospodarowania pojawią się łącznie z pieniędzmi natychmiast !
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (17 sierpnia 2009 19:03)
niestety obecna sytuacja w OTV Wrocław to jakieś kuriozum ! nigdy tak tam nie było !a to co pisze, że po raz pierwszy wprowadziła konkursy, czy rozmawia z TV Czeską lub RBB jest już wierutnym kłamstwem !! kontakty te były nawiązane przez OTV już wiele lat temu !!! nie ma jej w Ośrodku i to cała prawda !!
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (17 sierpnia 2009 19:18)
niestety Pani Dyrektor, ale rolą prawdziwego menedżera jest właśnie bywać w OTV jak najwięcej, żyć jego życiem, mieć czas dla pracowników, wspierać ich ale też nadzorować ich pracę, spotykać się z nimi, rozmawiać i twórczo działać ! zajmować się finansami, reklamą, marketingiem i promocją oraz sprawami kadrowymi, walczyć o archiwa OTV Wrocław, bo to perełki na skalę światową, bywać na Woronicza samemu, oraz wspierać producentów, którzy tam próbują "wyrwać" produkcje dla OTV ! producentów zatrudnionych w OTV ale też zewnętrznych, związanych od lat z OTV Wrocław, a nie traktować ich jak wrogów !! proszę nie "wykonywać" pracy za tych ludzi, bo oni świetnie sobie poradzą przy odpowiednim wsparciu, właśnie ze strony sprawnego menedżera !!! powtarzam wsparciu !!! proszę nie przypisywać sobie nieudolnych prób "pozyskiwania" funduszy, bo tak robiło wielu Pani poprzedników, i nie jest to nic oryginalnego ani wyjątkowego :) to obowiązek dyrektora OTV !!! proszę podać konkrety, ana jakie tytuły Pani pozyskała pieniądze ? a nie wymieniać z nazwy Urzędy i Instytucje :) bo mam wrażenie, że to w większości są sukcesy producentów, a nie Pani !
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (17 sierpnia 2009 21:09)
Biuro Kontroli i Audytu Zewnętrznego TVP badało także płatności służbową kartą kredytową p.Grzymalskiej w Jastrzębiu Zdroju podczas zwolnienia lekarskiego oraz karty przebiegu jej samochodu służbowego. Jak powszechnie wiadomo, jeździ nim pan Perduta (widzowie przysłali zdjęcia, gdy pakował do firmowego forda mondeo zakupy ze sklepu na Zaciszu, a następnie wsiadał za kierownicę i odjeżdżał). Pani Grzymalska zatrudniła też na umowę zlecenie ( 4000 PLN netto) operatora kamery p.Majewskiego, który na Karkonoskiej jest nazywany specjalistą do spraw przewożenia dokumentów z Ośrodka TVP na wrocławski Rynak.
Polskie drogi (17 sierpnia 2009 21:22)
Sytuacja w TVP identyczna jak na polskich drogach. Wszystko r o z y . b a n e !
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (17 sierpnia 2009 21:24)
Jakiś konkurs był ? A to ciekawe ! Nie słyszałam !!! Chyba tylko dla znajomych :)
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (18 sierpnia 2009 0:25)
Przypisywanie sobie zasług innych przez Tę Panią jest żenujące. Szastanie nazwami instytucji, o których można przeczytac w internecie, właściwie może powalić na kolana. Ale nie dość, że jest tu brak konkretów w opisaniu swoich osiągnięć, to jeszcze styl wypowiedzi tej Pani nie jest godny osoby na takim stanowisku, Z ubolewaniem, Pani "Menadżerko".
A może powie Pani, co Pani osiągnęła na tym trudnym wocławskim rynku, jak sama Pani pisze?
I owszem, zarządzanie taką firmą jak TVP nie wymaga "siedzenia tylko i wyłącznie za biurkiem". Ale od czasu do czasu za tym biurkiem trzeba usiąść,.. A wydarzenia, w których ponoć bierze Pani udział odbywają się wieczorami lub w weekendy. To oczywiście bardzo się Pani chwali, że poświęca Pani swoj prywatny czas... Ale nadal nie wiadomo co się z Panią dzieje w godzinach pracy? Kiedy wszyscy pracownicy najbardziej Pani potrzebują?
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (18 sierpnia 2009 6:38)
To świetny pomysł, aby przenieść telewizję do Rynku ! Technika jest już tak doskonała, że montuje się wszystko w notebooku, kamerki ukryte są w czapkach, net śmiga 7 Mb/s i emisja z komórczaka to jak piernięcie. Tchnienie nowych czasów. A po co utrzymywać ten bajzel ? Studio proponuje uruchomić w Empiku :)
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (18 sierpnia 2009 10:24)
Ludzie!Dajcie spokój!Alicja nie przychodząc do pracy stara się przyspieszyć koniec znienawidzonego Farfała!
To z jej strony jest sabotaż! A pieniądze bierze z najwyższym wstrętem.
Nie wierzycie? Kiedy jeden z nadgorliwych kolegów i jedna z koleżanek załatwili w magistracie dofinansowanie woich programów,Alicja uprosiła urzędników o skierowanie tej forsy do kablówki.To dzięki takim,jak ona już wkrótce urwiemy łeb neofaszystowskiej hydrze!
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (18 sierpnia 2009 13:17)
„Po raz pierwszy od wielu lat zorganizowałam konkurs na produkcje materiałów TV do jesiennej ramówki. I to nawet wzbudziło ogromne niezadowolenie u niektórych producentów. Wprowadziłam jasne i czytelne zasady wyboru. Programy już zostały ocenione przez Biuro Programowe w Warszawie (chyba po raz pierwszy w historii ośrodka).W dalszej części będzie je oceniała Komisja złożona min. z niezależnych ekspertów. Chciałam żeby było w końcu sprawiedliwie i uczciwie.”

Czy Pani Dyrektor to zna?

TVP w trosce o tradycyjnie dobre relacje ze środowiskiem producentów niezależnych, jak i wspierając produkcję wewnętrzną, zgodnie ze swoją strategią programową, wprowadza do codziennej praktyki Systemu ROPAT (Rejestracja i Ocena Propozycji Audycji Telewizyjnych), który, zgodnie z zapisami znowelizowanej Ustawy o radiofonii i telewizji oraz zaleceniami europejskimi, reguluje sposób wprowadzania nowych audycji na anteny TVP.

Czy Pani Dyrektor ogłosiła konkurs do publicznej wiadomości ?

Jak już mamy konkurs, to powinien być ogłoszony publicznie , choćby na stronach TVP Wrocław, muszą być określone zasady oraz jak przy każdym konkursie REGULAMIN, to jest integralną częścią konkursów.

Pani Dyrektor pisze...... konkurs na produkcje materiałów TV
Może p.dyr. chodziło newsy do Faktów , co to jest produkcja materiałów do TVP?


A co mas Biuro Programowe w Warszawie, to jest faktycznie pierwszy raz w historii, że BP ocenia programy konkursowe. Czy to jest w REGULAMINIE ogłoszonego przez Panią dyr. Konkursu? Może Biuro Programowe nic nie wie, że uczestniczy w konkursie.

Pani Dyrektor pisze Komisja złożona min. z niezależnych ekspertów...
Znaczy komisja WIDMO

Pani dyr., nie zdaje sobie sprawy co znaczy ogłosić konkurs i jakie konsekwencje wynikają z ogłoszenia konkursu.
Konkursy były organizowane w TVP Wrocław, i widzowie decydowali poprzez głosowanie SMS-mi ,który program chcą oglądać, a nie eksperci widmo. Bo właśnie w taki sposób buduje się kontakt z widzami a zarazem oglądalność anteny.
Jaskółki już mówią o trzech ambitnych programach, które ukażą się jesienią wybranych przez niezależnych ekspertów

Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (18 sierpnia 2009 13:58)
A czy do konkursu zorganizowanego przez Panią Grzymalską przystąpił również Pan Dyner?
Płonace kosztorysy TVP Anonim (18 sierpnia 2009 14:06)
Oho! Znając płodność pracowników TVP z forum Gazety Wyborczej spodziewam się wielu wpisów sfrustrowanych Pracowników TVP. Z czasem poczytamy i o niezgrabnych, sepleniących i zezowatych Prezenterkach, zdradzanych Redaktorkach, itp. Powodzenia! Widać takie kanały dla ulewania żółci są Wam potrzebne...
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej kotek (18 sierpnia 2009 15:27)
No właśnie.Po co się czepiać.Przecież to lepiej,że nie przychodzi do pracy.To by dopiero było,gdyby przychodziła i zaczęła coś robić...
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej gs (18 sierpnia 2009 17:35)
To zjawisko jest całkiem normalne w kraju znajomości i łapówkarstwa., W jaki sposób ma funkcjonować Polska gospodarka, jeżeli rządzą w niej tacy ludzie jak Pani Grzymalska. Jestem ciekaw, kto i na jakich zasadach decyduje o osadzeniu tak odpowiedzialnego stanowiska? Gdzie ludzie z doświadczeniem i wykształceniem odpowiednim do zajęcia takiego stanowiska? Gdzie uczciwe, fachowe i sprawiedliwe konkursy dyrektorskie? Czy tylko znajomości i korupcja maja coś w Polsce do powiedzenia? Czy obecnie jeszcze „panująca” Pani Dyrektor zna podstawowe zasady zarządzania firmą? Czy bezpodstawne pomówienia pracowników przez zwierzchników są dopuszczalne? Mam nadzieję, że znajdzie sie tym odpowiednia instytucja lub bezpartyjny i bezstronny adwokat aby takie elementy społeczne sprowadzić do poziomu jakiego sobą reprezentują; dla mnie tylko rynsztok.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej gs (18 sierpnia 2009 17:36)
To zjawisko jest całkiem normalne w kraju znajomości i łapówkarstwa., W jaki sposób ma funkcjonować Polska gospodarka, jeżeli rządzą w niej tacy ludzie jak Pani Grzymalska. Jestem ciekaw, kto i na jakich zasadach decyduje o osadzeniu tak odpowiedzialnego stanowiska? Gdzie ludzie z doświadczeniem i wykształceniem odpowiednim do zajęcia takiego stanowiska? Gdzie uczciwe, fachowe i sprawiedliwe konkursy dyrektorskie? Czy tylko znajomości i korupcja maja coś w Polsce do powiedzenia? Czy obecnie jeszcze „panująca” Pani Dyrektor zna podstawowe zasady zarządzania firmą? Czy bezpodstawne pomówienia pracowników przez zwierzchników są dopuszczalne? Mam nadzieję, że znajdzie sie tym odpowiednia instytucja lub bezpartyjny i bezstronny adwokat aby takie elementy społeczne sprowadzić do poziomu jakiego sobą reprezentują; dla mnie tylko rynsztok.
Publiczne zniesławienie pracowników TVP (18 sierpnia 2009 22:03)
Grzymalska publicznie zniesławiła środowisko producentów telewizyjnych oraz pracowników TVP Wrocław. Odpowiedni wniosek w tej sprawie powinien wpłynąć do Prokuratury w najbliższym czasie.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej jeszcze zatrudniony (18 sierpnia 2009 23:07)
Witam w gronie donosicieli! Skoro pani Grzymalska większość z nas obdarza takim epitetem, to ja się poczuwam.I donoszę (uprzejmie): Od stycznia br. Telewizja Polska S.A. jest okradana regularnie przez zatrudnioną na podstawie kłamliwego c.v. osobę podającą się za dyrektora TVP Wrocław na sumę 11 tys. zł miesięcznie (plus premia) i diet z wątpliwych delegacji.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (20 sierpnia 2009 20:08)
Współczuję, bo jeśli żyjecie w takim bałaganie to nie wiadomo jak długo jeszcze. Pewnie Farfał potrzyma "dyrektorke" aż ta odwali zwolnienia grupowe i spacyfikuje strajk tv a na końcu sama wyleci.
wróbelki ćwierkają, że najwcześniej w październiku.
A od stycznia wszyscy na zieloną trawkę, bo chyba tylko nowa ustawa medialna może pomoże na ten bajzel, o którym z trwogą czytam
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (21 sierpnia 2009 8:36)
Podobno juz jest lista do zwolnienia. Podobno na kształt listy miała wpływ niejaka Sylwia R.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej (21 sierpnia 2009 9:57)
Czas skończyć z socjalizmem w Polsce i sprywatyzować wszystkie przedsiębiorstwa, w tym TVP. Rynek sterowany przez polityków nie może działać prawidłowo. Doprowadza to do demoralizacji i destabilizacji państwa. Setki lat temu chłopom wydawało się, że płacenie dziesięciny to zbyt duże obciążenie dla domowego budżetu i doszło do kilku powstań. Dzisiaj mamy 19% podatek dochodowy i 22% VAT - razem 41 % i nikomu to nie przeszkadza ! Cyrk jaki ma miejsce od wielu lat w TVP przekracza wszelkie normy przyzwoitości i to też nikomu nie przeszkadza. Coś tu jest nie tak.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Sylwia (21 sierpnia 2009 9:57)
Ja słyszałem, że na listę do zwolnień próbowali wpływać niejaki Sylwester B. oraz Marcin K. z firmy medialnej...ciekawe kogo próbowali załatwić
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (21 sierpnia 2009 9:57)
Coś w tym musi być. Ostatnio widziani byli wielokrotnie w TVP. Poza tym wiem przynajmniej o dwóch spotkaniach, które odbyli na miescie z dyrektorką
Targovitza ! vasha matz ! (21 sierpnia 2009 9:57)
Sylvia tu i Sylvia tam ! Jakiż to może mieć wpływ na głosowanie w Targowitzy ? Pomorze, Śląsk i Królewstwo Hiszpańskie są zagrożone ! Kurksstein i Banaszkievitzstein po stronie zła ? Targovitza !
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (21 sierpnia 2009 9:57)
W tej plotce musi być coś prawdziwego. Również słyszałam z wiarygodnego źródła, że Sylwia R. próbowała wpływać na listę osób do zwolnienia
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej (23 sierpnia 2009 11:58)
Kilka dni temu zwolnili 25 osób z dużym zawodowym doświadczeniem. Wiele z nich ma łzy w oczach, kilka lat do emerytury itd ...
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (23 sierpnia 2009 16:07)
Jestem pracownikiem TVP wroclaw. Takiego układu dawno nie było. Najśmieszniejsze jest to że takiej dyletantce jak Sylwia, nic jak zwykle się nie stanie.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Pietia (23 sierpnia 2009 21:49)
Do tej pory byłem przekonany, że z partyjnej łapanki na kierownicze stanowiska w państwie wysuwani są osobnicy, którzy mieszczą się w kategoriach: skorumpowany cynik, karierowicz i kompletny dyletant. Od pewnego czasu partyjne gremia faworyzują nowy typ funkcjonariusza, który te trzy cechy wzbogaca nową jakością, charakteryzowaną kolokwialnym określeniem: psychol, psychiczny. Dobranoc Polsko!!!
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej A G (25 sierpnia 2009 12:35)
Wrocław, dnia 24 sierpnia 2009r.





Szanowni Państwo,



Informuję, że w dniu 23 sierpnia 2009r., Pani Katarzyna Dyner przestała pełnić funkcję Kierownika Regionalnej Agencji Producenckiej.

Decyzja ta, ma związek z wynikiem audytu przeprowadzonym przez Biuro Audytu i Kontroli Wewnętrznej TVP S.A., oraz zaleceniami pokontrolnymi Prezesa TVP S.A.

Jednocześnie informuję, że do momentu powołania nowego Kierownika RAP wszelkie czynności związane z w/w funkcją będą wykonywane przez Dyrektora OTV Wrocław.



Z poważaniem



Alicja Grzymalska

Dyrektor OTV Wrocław

Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Pietia (25 sierpnia 2009 22:31)
Oh qwa, wszystko jasne. Zegnaj Polsko!!!
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (26 sierpnia 2009 11:02)
Szanowna Pani!

Cokolwiek pani zrobi i kogokolwiek jeszcze pani obrazi epitetem donosiciel czy fałszywym oskarżeniem, nie odwróci pani uwagi od własnych udowodnionych wykroczeń. Podobno , według własnych słów,kieruje sie pani"zasadami".Jakimi?Po lekturze tego tekstuwidac wyraźnie,że są nimi: kłamstwo, oszustwo,lenistwo i niekompetencja.

Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (26 sierpnia 2009 15:06)
Co wy tu gadacie? Nie widzicie jak Pani Dyrektor działa? Już vel Budyniowa musiała rozstać się z tv wrocław po swoich machlojach razem z głupią Kasią D. Teraz pora na drugą świnkę rudą. Ludzi zwalniają a pani Kasia K. zatrudnia coraz to nowe asystenki, głupiutkie do produkcji się nadają ale na taśmę gdzieś u Koreańczyków, do tego ta grubiutka Ola I. zarabia u Kurka więc miejcie się na baczności. Donosi ile wlezie. Wróci Kurek to nam da. Dyletanki Sylwie w. i druga piękna, Lidki o i jeszcze jedna Sylwia z. wszystkie inne Kaśki i grubasy Oktawianki pracować pracować pracować to w waszych rękach by nam pracownikom żyło się lepiej. Pani Dyrektor za wątła na załatwianie kasy na produkcje. Do dzieła!
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (26 sierpnia 2009 15:22)
Odbiegasz od tematu i chyba forum ci się pomyliło. Wylewanie pomyj to nie tu, ewentualnie w centralnej aparaturze lub na innym forum. Sfrustrowane nieroby do roboty. Jak nie macie co robić na Karkonoskiej to nikt was tu nie trzyma. Jest dobry moment na pożegnanie się z tą znienawidzoną firmą. Tylko co wy innego potraficie oprócz plucia żółcią?
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (26 sierpnia 2009 16:45)
Pani Dyrektor działa? Chęcią zwolnienia najlepszych dziennikarzy? A trzyma młodcgo o odmiennej (od wszystkich normalnych facetów) orientacji seksualnej co prostego scenariusza nie potrafi napisać? I rzeczywiście pani dyrektor konsultuje się z Kurkiem bo ten też lubi z cieniasami pracować. Takich zatrudniał w tv i zatrudnia dalej. Pani Dyrektor Dyletantko niech Pani się w końcu weźmie za szanownych pracowników, którzy bezczelnie pomimo zakazów pracują dla firm zewnętrznych patrz;opisany wyżej Piotr W., Ziembicka, Oktawian P. (który też namiętnie dla Kurka robi) i wielu innych operatorów, montażystów. Etaciki mają, podatki i zusy tv za nich płaci (to są jaja!). W trzy sekundy załatwi wtedy pani przerost zatrudnienia w tej firmie. Zresztą po kontroli Oktawian P. powinien raz na zawsze zniknąć z tv wrocław. houk
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Pietia (26 sierpnia 2009 23:18)
Dochodzę do wniosku, że moi rodacy to społeczność onanistów. Zdecydowana większość - też niestety na tym forum - onanizuje się tym: Kto? Kogo? Za ile? Kto za tym stoi? ...itp., zamiast zdać sobie sprawę z tego, że wszystkie te tutaj podnoszone chorobliwe kwestie, to kolejne dowody na wadliwie skonstruowany i źle funkcjonujący polityczny system. Partyjny system sprawowania władzy w krajach zachodnich już nie funkcjonuje, a w Polsce nie ma żadnych szans na to, żeby sam z siebie doznał cudownego uzdrowienia. Partyjna demokracja zachodniego sznytu znajduje się w miejscu, w którym znajdował się sowiecki komunizm w 1989: tzn. na granicy załamania się pod ciężarem własnej niesprawności. Teraz tylko cud może uratować Polskę.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (26 sierpnia 2009 23:19)
Za 2 lata TVP będzie prywatną firmą, czy wam to pasuje czy nie. Zbierajcie kasę na akcje. To będzie złoty interes :)
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (26 sierpnia 2009 23:21)
Pietia szykuj kasę na akcje TVP i nie becz :)
Spiseeeeeeeeeeeeeeeeekkkkkkkkkkkkkkkkk Nie fisiować mnie tu pawiana ! Nie ? (27 sierpnia 2009 2:03)
http://www.youtube.com/watch?v=Es2-l25JvC0&feature=PlayList&p=0231A5A4054D9A44&index=0&playnext=1
no i zaczęło się Gal Anonim (27 sierpnia 2009 14:26)
skakanie sobie do gardła.Gratuluję!
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Pietia (27 sierpnia 2009 22:42)
Na Titanicu też długo grała orkiestra, na koniec kiedy było już za późno, wszyscy walczyli na noże o plac w łodzi ratunkowej. Jak zabraknie Ci Anonim w niej miejsca, może spojrzysz na sprawę szerzej.
a co tam, Panie, synonim słowa Dupa (28 sierpnia 2009 10:18)
z wynikamy tego konkursu, co to był ogłoszony i we Stolycy konsultowany?
Zresetowanie Ziemi (29 sierpnia 2009 2:52)
w 2012 :)
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (30 sierpnia 2009 7:18)
TVP Wrocław od samego poczatku nie miała szczęścia ani do szefów ani do uznania widzów. Myślę, że wszystkich tam powinno się wywalić na pysk i stworzyć od nowa cały zespół bo teraz to jest jedna wielka klika i rozkradaja tylko majątek publiczny. Od dawna mówi się na mieście o klanach rodzinnych i jakichś rozmaitych układach we wrocławskiej telewizji.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej TIVI (4 września 2009 15:23)
"...Za zgodą Alicji Grzymalskiej opublikujemy treść całego listu bez żadnych zmian w najbliższym terminie...."
CZEAKAMY NA CAŁY LIST !!
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Rotmistrz husarski (5 września 2009 9:37)
Do ayqnvtjya: nie ma żadnych klanów rodzinnych. To, że pracują tam synowie i córki starych wyjadaczy to tylko zasługa talentu, który latorośle odziedziczyły p0 wybitnych rodzicielach
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (9 września 2009 22:38)
I to jest puenta.Ręce opadły.Amen.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (19 września 2009 12:51)
Mamy nadzieje ze ktos przewietrzy TVP Wroclaw, bo ogladalnosc jej jest prawie zerowa, programy beznadziejne... mamy nadzieje ze nowi mlodzi ludzie z nowymi pomyslami i znajomością nowoczesnych technik zaczna pracowac, a my mlodzi trzymamy kciuki za p.Alicje...
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej germania mather :) (7 października 2009 17:45)
No tak, wiele tu jest prawdą co napisane i wykrzyczane wiele tej żółci jest można powiedzieć świętą prawdą. Chciałbym, by ktoś w końcu wyje...ał tą Sylwię R., Oktawiana P., Piotrka W., Edytę B. i innych krzywych i garbiutkich donośicieli "trzymaczy" i ich podobną całą klikę trzymaczy za ryj. Niech w końcu powieje świeży wiatr w tej TV, bo to co teraz jest to tylko stęchły smród gnoju.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (9 października 2009 12:51)
Ciekawe jak przed prokuratura wytłumaczył się Oktawian Piżyk z tej lewej faktury za delegacje wystawionej w maju tego roku?To było aż 11 tys zł. Przecież Piński podczas audytu wykrył nieprawidłowość a na lewej fakturze widniał podpis właśnie machloja i miernoty telewizyjnego - Piżyka. Pisała o tym Rzepa. To szamba z takimi ludźmi z tymi którzy chłamem zalewają Wrocławski OTV
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (13 października 2009 13:04)
http://www.rp.pl/artykul/182403,312860.html
warto poczytac .jak to jest mozliwe ze pracownik tvp pracuje w konkurencji.czy w media brigade p.kurka,chyba obowiazuje zakaz pracy w konkurencji.warto poogladac produkcje mediabrigade i zobaczyc ostatnie produkcje ,te pana oktawiana ,i pozostalych sa na strona film polskihttp://www.filmpolski.pl/fp/index.php/4125432 warto zobaczyc jakie nazwiska sie tam powtarzaja
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (13 października 2009 13:09)
Alicja Grzymalska, szefowa wrocławskiego oddziału TVP z poparcia LPR.najlepsze jest to ze wcale nie znajomosc z majore tu jest kluczem do stanowiska ale wieloletnia pomoc medialna dal andzrzeja leppera i pana czarneckiego.to ona produkowala wywiady z lepperem.nwet wiadomo kto byl tam operatorem i jak to sie odbywalo,dzis unika tych ludzi i udaje ze jest menedzerem i profesjonalista
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (13 października 2009 13:15)
http://www.rp.pl/artykul/182403,312860.html
warto poczytac .jak to jest mozliwe ze pracownik tvp pracuje w konkurencji.czy w media brigade p.kurka,chyba obowiazuje zakaz pracy w konkurencji.warto poogladac produkcje mediabrigade i zobaczyc ostatnie produkcje ,te pana oktawiana ,i pozostalych sa na strona film polskihttp://www.filmpolski.pl/fp/index.php/4125432 warto zobaczyc jakie nazwiska sie tam powtarzaja
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (13 października 2009 13:23)
http://swiadkowiehistorii.pl/relacje.php?a=swiadectwo&id=28
JAKIE WZRUSZAJACE WSPOMNIENIA WARTO ZWROCIC UWAGE NA ZYCIORYS
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (13 października 2009 13:40)
http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,91284267,,Dyrektor_Alicji_Grzymalskiej_doradca_wybawca.html?v=2
A TO NA KONIEC RODZINKI
czytaj uważnie i do końca Agent Tomasz (14 października 2009 8:00)
Drogi Anonimie! Jesli juz odwołujesz nas na stronę:
www.filmpolski.pl/fp/index.php/4125432 , to zadaj sobie jeszcze trud kliknięcia choćby w pierwszy u góry tytuł produkcji. Otworzy sie opis telenoweli dokumentalnej. Jeszcze odrobina wysiłku i poczytaj uważnie linijka po linijce w dół. Pojawi się mnóstwo nazwisk - to osoby, które pracuja w TVP: operatorzy, oświetlacze... o kurcze! chyba niczym Mariusz Kamiński wpadłeś na trop afery!!! Ale nie odtrabiaj jeszcze tryumfu - poczytaj dalej. Ostatnia linijka: PRODUCENCI: Mediabrigade i Telewizja Polska. I tyle afery. Jeżeli Telewizja Polska współprodukuje program, to nie należy się dziwic, że zatrudnia przy tym swoich pracowników.
Naprawdę dosyć juz tej pisowskocebeaowskiej kaczyńskokamińskiej manii tropienia afer! I jeszcze jeden apel: czytać należy wszystkie litery.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (16 października 2009 20:55)
ODPOWIEM TAK .TO TYLKO POTWIERDZA MOJE PRZYPUSZCZENIA .ZWLASZCZA ZE JAK PODAJE RZECZPOSPOLITA PAN OKTAWIAN P JAKOS NIE MOZE SIE NAWET WYTLUMACZYC .POZATYM WSZYSCY WIEDZA KIM SA LUDZIE PROWADZACY MEDIABRIGADE I KTORZY MUSIELI OPUSCIC TVP WROCLAW I ZA CO.!!!AFERA JEST TAKA ZE OPERATORZY ,DZWIEKOWCY NIE MAJA PODPISANEGO ZAKAZU PRACY WKONKURENCJI ,NATOMIAST PRACOWNICY ETATOWI TAK.ANI PIS ANI SKLONNOSCI DO AFER NIC NIE MA DO TEGO TYPU POWIAZAN TOWARZYSKO-BIZNESOWYCH.JEST TEZ COS TAKIEGO JAK UCZCIWOSC.A JEZELI JEDNA FIRMA ZEWNETRZNA PRODUKUJE COS Z TVP TO CHYBA NIE ROBI TEGO REKOMA PRACOWNIKOW TVP.!!!!PO STONIE TVP ZOSTAJE SPRZET LUB MONTAZ!!!!!!!!!!WIEC PROSZE NIE WPROWADZAC LUDZI W BLAD
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (16 października 2009 21:05)
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/4125624
TO CIEKAWE ZE JAK MEDIABRIGADE ROBILA COS BEZPOSREDNIO DLA WARSZAWY TO NIE MUSIALA WCHODZIC W TAKIE UKLADY JAKZ TWP WROCLAW CZYLI NIE MUSIALA KORZYSTAC Z USLUG PANA OKTAWIANA P.TWK WLASNIE SIE ZALATWIA PROGRAMY CZESC TRZEBA PRZERZUCIC PRZEZ OSRODEK ABY LUDZIE TAM PRACUJACY MOGLI CHAPAC KASKE .I NIECH NIKT NIKOGO NIE OBRAZA ALE TAK WLASNIE FUNKCJONUJE OSRODEK.A DORADCA PANI GRZYMALY JEST BLISKA ZNAJOMA PANA B Z MEDIA BRIGADE.POZDRAWIAM
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (29 października 2009 15:57)
Całe zło tej firmy to jest to,że pracowały w niej małżeństwa.Wiecie jakie.Teraz żonki dalej pracujmą i kombinują dla mężów.I tak się zarabia na państwowej firmie i wyprowadza pieniądze do firm mężow.Prokuratura powinna się za to wziąć.To skandal,że to trwa tak długo.Odnośnie Dyner - decyzja jak najbardziej słuszna i sprawę należy skierować właśnie do prokuratur.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (31 października 2009 19:24)
Kazdy ma przypisane swoje IP, nalezy sie zastanowic co sie pisze i z jakiego komputera.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (2 listopada 2009 21:19)
nie strasz ,nie strasz bo się zes_asz. A wy za dużo nie piszcie o ich przewałach,zachowajcie swoje informacje dla prokuratora.Oliwa nie rychliwa ale sprawiedliwa.
Spiski i dyrektor-widmo w Telewizji Polskiej Anonim (25 listopada 2009 16:14)
I co? czyżby nic się nie zmieniło?dalej hieny trzepią kase a wy się ładnie usmiechacie? widać taki wasz live.

Absurdalna sytuacja. Pracownicy TVP Wrocław zarzucają nowej dyrektor, że choć jest, to jej nie ma. I wiele innych rzeczy.
fot. zrzut strony