Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny

Mariusz Zielke

Wicepremier nie będzie gorszy od premiera Tuska i też zapłaci grzywnę za bezczynność.

REKLAMA

Gdy w lutym 2009 r. grzywnę administracyjną nałożono na premiera Tuska, grzmiały o tym wszystkie media. W maju 2009 r., identyczną karę dostał od WSA premier Schetyna, ale o tym nikt nie informował. A warto, bo sprawa ma drugie – znacznie poważniejsze – dno. Sięgające nagannych praktyk w MSWiA. Chodzi o opóźnianie przyjmowania listów i dokumentów w kancelarii resortu. Jeśli celowe, to będzie skandal.

 

„Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie po rozpoznaniu w dniu 20 maja 2009 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku (…) o wymierzenie Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji grzywny za nieprzekazanie skargi, odpowiedzi na skargę i akt sprawy (…) postanawia: 1. wymierzyć Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji grzywnę w wysokości 10000 zł (dziesięciu tysięcy złotych);” – podał sąd 20 maja 2009 r.

Z kasy ministerialnej

Orzeczenie uprawomocniło się w czerwcu, bo prawnik ministerstwa jeden dzień spóźnił się z „apelacją” (zażaleniem na postanowienie WSA). Sprawy nikt nie nagłośnił. Ngi24.pl trafiła na nią przypadkiem, przy okazji badania znacznie poważniejszych nagannych praktyk w MSWiA i Ministerstwie Sprawiedliwości (wkrótce o tym reportaż na naszych internetowych łamach).

 

Choć karę nałożono na ministra a nie na ministerstwo, to Grzegorz Schetyna raczej nie musi obawiać się uszczuplenia majątku - według naszych informacji grzywnę zapłaci resort, podobnie jak wcześniej karę dla premiera zapłaciła Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM). KPRM została ukarana za bezczynność przy sprawie przekazania do publicznej wiadomości raportu o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (CBA) Julii Pitery. Wicepremier Schetyna grzywnę otrzymał za zwłokę w przekazaniu do sądu skargi i akt sprawy sporu z jedną ze spółek informatycznych. Zwłoka wynosiła 8 miesięcy. Spółka żądała ujawnienia dokumentów, które były ważne (także dla MSWiA) w sprawie jednego z ważnych przetargów na informatyzację administracji państwowej. (Nie podajemy jej nazwy, bo nie chce komentować tej sprawy)

Zwrotki bez podpisów

Sprawa ma jednak drugie dno. Wyrok sądu – według naszych informacji - trafił do MSWiA już 25 maja 2009 r. (wysłano go z sądu 22 maja). Tymczasem tzw. zwrotkę – czyli potwierdzenie otrzymania pisma poleconego – w kancelarii MSWiA podbito dopiero 9 czerwca. To oznacza, że list polecony z orzeczeniem sądu „spacerował” z warszawskiego sądu do warszawskiego ministerstwa… 18 dni. Na dodatek, według naszego wiarygodnego informatora, to nie jest odosobniona praktyka w MSWiA.

 

- Resort jest chyba jedynym znanym mi urzędem centralnym w Polsce, który nie ma biura podawczego, podbijającego przesyłki. Przesyłki wędrują sobie do kancelarii radcy prawnego, gdzie są podbijane znacznie później niż w dniu rzeczywistego dostarczenia i odsyłane na pocztę. W ten sposób resort ma więcej czasu na odpowiedź, reakcję na pismo, co przecież jest urzędowo regulowane. To jest kpina z przepisów – mówi nasz informator.

MSWiA zaprzecza, że takie sytacje mogą mieć miejsce.

 

Resort powinien zareagować na pismo z sądu w ciągu 7 dni i złożyć zażalenie jeśli nie zgadza się z postanowieniem. Dzięki podbiciu zwrotki o przyjęciu listu 9 czerwca (a nie 25 maja), miał dodatkowe dwa tygodnie na reakcję. I tak się jednak spóźnił, bo pismo do sądu wysłano 17 czerwca (czyli po 8 dniach, z jednodniowym opóźnieniem). No i Schetyna grzywnę musi zapłacić.

Gdy prosiliśmy kilku prawników o ocenę sprawy, kręcili głowami z niedowierzaniem i nie zgodzili się na komentarz pod nazwiskiem.

- To, co pan opowiada, jest niemożliwe. Gdzie jak gdzie, ale nie może do takich praktyk dochodzić w MSWiA - powiedział jeden z nich.

A jednak niemożliwe jest możliwe. Świadczą o tym dokumenty.

 

Już po opublikowaniu materiału otrzymaliśmy odpowiedzi z MSWiA. Resort podaje, że zapłaci grzywnę za Ministra z części 42 budżetu – sprawy wewnętrzne. Twierdzi też, że prowadzi postępowanie wyjaśniające dotyczące powodu przekroczenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie WSA.

 

MSWiA zapewnia, że ma biuro podawcze (w biurze przepustek) i przyjmuje przesyłki zgodnie z zasadami określonymi w Instrukcji Kancelaryjnej.
„Pracownicy MSWiA zobowiązani są do jej przestrzegania, zaś obieg korespondencji w resorcie odbywa się systematycznie. (…) Pragnę zapewnić, że korespondencji kierowanej do resortu spraw wewnętrznych i administracji w każdej z możliwych form, nadawany jest bieg i jest ona rozpatrywana przez właściwe komórki organizacyjne MSWiA." - podaje biuro prasowe MSWiA.

 

Czekamy na odpowiedź na szczegółowe pytanie, w jaki sposób podbijane są "zwrotki". Będziemy wracać do tej sprawy. Bo to ważne zagadnienia dla wszystkich polskich przedsiębiorców załatwiających sprawy w tym resorcie.

 

Aktualizacja: 24 lipca 2009 (18.45)

 

23 lipca 2009 21:14

dodajdo Wyślij link Drukuj Pobierz jako PDF

uwaga: NGI sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii internautów. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, obraźliwe, wulgarne, naruszające zasady współżycia społecznego albo naruszające prawa NGI sp. z o.o. lub innych podmiotów może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.

tytuł komentarza

autor

komentarz

Kod z obrazka (wymagany)


Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Conrad (24 lipca 2009 9:01)
Listy listami ale przetargi jakie oglasza resort SWiA to do piero cymes by wspomniec tylko slynny "przetarg na uslugi doradcze" made by CPI MSWIA ...
Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Tom (24 lipca 2009 13:35)
No to ładnie, Schetyna ściga maluczkich, sam łamie prawo i to wszystko na koszt podatnika. Skandal! Ciekawe, czy ktoś się tym zajmie, czy odpuszczą jak przekręty szefa KNF?
Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Anonim (24 lipca 2009 14:28)
W mediach od dawna obowiązuje zasada - o Schetynie albo dobrze, albo wcale - podobnie jak z Kluzą.
Dzięki, że piszecie! Pepe (24 lipca 2009 14:39)
Dzięki, że piszecie o takich sprawach, warto do was zaglądać.
Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Anonim (24 lipca 2009 21:59)
Dawniej, takie praktyki stosowało ministerstwo sprawiedliwości.
Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Anonim2 (25 lipca 2009 13:46)
Jeżeli "grzywnę zapłaci resort", to pan Schetyna nie ma żadnych powodów, żeby zmienić swoje postępowanie, ponieważ nie traci na tym nic. Podatnik zresztą też nic nie traci - 10 tysięcy zostanie pobrane z budżetu i wpłacone do budżetu. Takie przypadki tylko potwierdzają, że minister nie ponosi żadnej odpowiedzialności za funkcjonowanie podległego mu resortu, a procedury kontrolne nie mają żadnego sensu.
Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Anonim3 (26 lipca 2009 16:49)
Masz racje A2: placi kare minister jako urzad a nie presonalnie jako Grzegorz S. Biora cpo uwage szeroki zakres "zainteresowan" ministra SWiA (od Policji i SG do mniejszoci narodowych i spoleczenstwa informacyjnego) to takich kar bedzie wiecej
Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Anonim (28 lipca 2009 9:15)
Najgorsze jest to, że znowu nikt nie poniesie żadnej odpowiedzialności. To jak sprawy mają kiedykolwiek się poprawić?
Premier Schetyna zapłaci 10000 zł grzywny Witold Filipowicz (25 listopada 2009 23:11)
Widać WSA już się musiał nieźle wkurzyć na Grześka, bo rok wcześniej Grzecho też oberwał grzywnę za nieprzekazania skargi, tyle że wówczas oberwał "tylko" 1000 PLN.
Dotąd nie odpowiedział, z jakich pieniędzy to zapłacił oraz czy ustalił winnych tego zaniedbania i co im zrobił.

Zresztą w tamtej sprawie MSWiA przegrało z ta sama osobą już chyba po raz piąty w ciągu niespełna dwóch lat. Z tego może powodu tym razem urzędnicy polecieli z kasacjądo NSA.
Też ją przerżnęli. Rzecz jasna, za to wszystko płaci podatnik.

Grzegorz Schetyna "pozazdrościł" Donaldowi Tuskowi i też postanowił zapracować na grzywnę. 10000 zł zapłaci pewnie ministerstwo, ale cała sprawa może zakończyć się poważną dyskusją nad sposobem przyjmowania listów w MSWiA
fot. CIR

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji został ukarany przez sąd podobnie jak wcześniej premier za nieprzekazanie raportu Julii Pitery w sprawie CBA
fot. arch