Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta.
George Orwell
WYROK: pierwszy polski thriller finansowy!
jw
Przeczytaj wciągający kryminał z wieloma zwrotami akcji i zaskakującym zakończeniem.
NGI rozpoczyna działalność wydawniczą. Pierwszą naszą propozycją jest kryminał WYROK. To książka, jakiej jeszcze w Polsce nie było! WYROK jest pierwszym z serii thrillerów finansowych, które chcemy zaproponować polskim czytelnikom. Mocna, współczesna proza, z wyraźnie zarysowanym tłem społeczno-politycznym, wartką akcją, jej zwrotami i zaskakującym zakończeniem jak w kryminałach Larssona czy Cobena. W przygotowaniu: dwa kolejne tomy tego kryminału oraz niezależne książki - m.in. czarny kryminał także ze środowiska finansowego, powieść sensacyjna w polskich realiach współczesnych, a także książka dla dzieci.
Wyrok już można kupić w wersji elektronicznej – ebooka sprzedaje www.bezkartek.pl
Zachęcamy do zakupu. Przed decyzją można pobrać darmowy obszerny fragment.
Premiera wydania papierowego oficjalnie będzie miała miejsce 2 marca 2011 r. W niektórych księgarniach książka będzie dostępna już w drugiej połowie lutego. UWAGA: nakład wyczerpany! Poprawiona edycja powieści w przygodotowaniu. Zapraszamy do zakupu wydania elektronicznego.
Więcej informacji o książce, wydawnictwie, naszych planach – na www.wyrok.eu
Patronami medialnymi naszej pierwszej książki są: Interia.pl, Zbrodniawbibliotece.pl, Nakanapie.pl oraz Pasjaksiazek.pl.
WYROK jak na razie zbiera bardzo pochlebne opinie. Książkę testowaliśmy w różnych środowiskach – biznesmenów, ludzi sztuki, artystów, urzędników i wielu, wielu innych. Nie otrzymaliśmy ani jednej złej opinii. Pierwsza oficjalna recenzja także jest pochlebna. Paweł Bernacki pisze w niej: „... nie ma co szukać wymyślnych porównań i trzeba powiedzieć wprost – od tej książki naprawdę nie można się oderwać. Szczególnie, że "Wyrok" to nie tylko świetnie napisany kryminał."
Przeczytaj całą recenzję na Portalu Księgarskim: www.ksiazka.net.pl.
Będziemy wdzięczni za Wasze komentarze, oceny, recenzje i opinie.
13 lutego 2011 17:37
|
Wyślij link
|
Drukuj
|
Pobierz jako PDF
|




tytuł komentarza
autor
komentarz
Kod z obrazka (wymagany)
Kiedy można spodziewać się w wersji drukowanej? i gdzie?
poza wątkami zabójstw wszystko inne to zdarzenia gdzie widać wyraźne analogie do rzeczywistości...
Książki jeszcze nie czytałem, ale zamierzam. Z tego co widzę jest dobra, co świadczy, że ma Pan talent do tworzenia fikcji literackiej.
Niestety może rzucać podejrzenia, że artykuły na NGI24 też momentami mogą być taka fikcją naznaczone. Mam nadzieję, że tak nie jest....
Co do artykułów, samemu proszę oceniać materiał dowodowy. Starałem się, by każdy mój tekst był poparty konkretnym dowodem. Tam gdzie go nie miałem wyraźnie pisałem, że to spekulacje albo po prostu nie pisałem. Dziennikarstwo to nie zmyślanie. A na ngi jestem dziennikarzem.
Pozdrawiam
Mariusz Zielke
PS.
Do komentatora wyżej: odnośnie Grupy Trzymającej Giełdę, to ja nie mam nic do wyjaśniania i sobie niczego zarzucić nie mogę. Wiele osób ma, ale nie ja. Proszę o konkretny zarzut, to konkretnie odpowiem. Uprzedzam, że nie będę odpowiadał na idiotyczne zarzuty nie poparte faktami - takie komentarze usunę bez odpowiedzi.
Mam 42 lata i zaczynałem pracę na początku lat 90tych.
Pracowałem w instytucji finansowej i co prawda nikt nie myślał o zamawianiu cynglów z Wiednia ale i obracane pieniądze były nieco mniejsze. Z tamtych czasów powtarzam stwierdzenie o definicji zysku netto - kwota ustalona pomiędzy zarządem , ksęgowym oraz audytorem.
NIestety mam wrażenie że ta definicja w wielu firmach obowiązuje.
Nasza giełda urosła ale firm wydmuszek jest na pewno na niej całe stado. Na pocieszenie , na innych giełdach też, w końcu to najlepszy sposób skoku na kasę.
Z tego też tytułu zmagamy się z aktualnym kryzysem. Instrumenty pochodne to nic innego jak czysty hazard.
Ale czy jest na to lekarstwo? Od dawna się nad tym zastanawiam, ale czuję że sam nic nie zdziałam, czy jest jeszcze ktoś komu zależy żeby to zmienić? I jak to zrobić?
System wsysa każdego daje mu zarobić i przerabia na swoją modłę.. Jak do .... nędzy żyć?
To takie luźne nieuporządkowane dygresje, ale prawda jest taka, że przedmiot zwący się etyką biznesu nie jest w tej chwili specjalnie praktykowany, gdzieś podziały się honor, uczciwość i waga słowa, a szkoda, łatwiej byłoby żyć.
Pozdrawiam