Patologie systemu zamówień publicznych

Mariusz Zielke

Przetargi publiczne wywołują coraz więcej kontrowersji. Najnowsze dotyczą referencji.

REKLAMA

Coraz mniejsza konkurencyjność; kopiowanie specyfikacji z dokumentów dostawców lub wręcz pisanie wymogów „po cichu” przez samych wykonawców; fikcyjne studia doradców powiązanych z wykonawcami; koncentracja na określonych technologiach zamiast na rzeczywistych potrzebach; ograniczanie konkurencji; zbyt duża zwłoka w ogłaszaniu koniecznych zamówień (szczególnie na pomoc techniczną, utrzymanie i serwis wdrożonych systemów); marnotrawstwo pieniędzy; stosowanie niewłaściwych trybów postępowań; ograniczanie konkurencji; problemy z obsługą prawną i opisem zamówienia tak, by rzeczywiście wybrać rozwiązanie najlepsze jakościowo; robienie projektów bez oceny ich przydatności (skutkujące późniejszym brakiem ich zastosowania); złe planowanie zamówień (np. przedwczesny zakup sprzętu pod dopiero co planowany system); nieprzewidywalność wyroków Krajowej Izby Odwoławczej; coraz więcej „cwaniaków”, którzy przychodzą po procent (bo inaczej wywrócą przetarg); niezgodne z prawem porozumienia wykonawców.

To najczęstsze i najgroźniejsze grzechy polskich zamówień publicznych. W branży IT ostatnio wiele dyskusji wywołują przetargi ograniczone oraz problem z referencjami. W kilku dużych postępowaniach zdarzyło się, że jeden z dostawców technologii miał zdecydowanie największe doświadczenie i tę samą referencję dawał np. pięciu partnerom, powodując, że tylko jego partnerzy wchodzili do dalszego etapu przetargu, a firmy reprezentujące konkurencyjnych dostawców, odpadły przed złożeniem właściwych ofert.

- To sprawia, że przetarg można bardzo łatwo ustawić. Kiedyś daną referencję mogła wykorzystać tylko jedna firma, dziś – przez błąd w przepisach – może ją składać kilku partnerów – narzeka jeden z wykonawców w przetargach.

Przetargi ograniczone są coraz rzadziej stosowane, mocno krytykuje je wielu specjalistów z branży.

- Ten tryb nic nie daje zamawiającemu, tylko ogranicza jego możliwości i prowokuje firmy do niezgodnych z prawem porozumień. Możliwość sprawdzenia referencji i doświadczeń, pewnej preselekcji, dziś istnieje także w przetargu nieograniczonym, a w nim jednak firmy muszą przygotować ofertę ostateczną nie znając konkurentów, nie wiedząc ilu ich ostatecznie będzie i jakie ceny zaproponują. Dlatego te przetargi są uczciwsze. W przetargu ograniczonym wykonawcy wiedzą, kto złoży ofertę, co prowokuje do porozumień – mówi dyrektor handlowy jednej z firm.

Urząd Zamówień Publicznych stoi jednak na stanowisku, że taki tryb w przepisach musi być dopuszczalny.

„Tryb przetargu ograniczonego jest przewidziany w dyrektywach UE dotyczących zamówień publicznych, zatem rezygnacja z niego w polskiej regulacji nie jest możliwa (Polskie przepisy muszą być dostosowane do unijnych). Zastosowanie tego trybu powinno mieć miejsce, gdy rzeczywiście jest konkurencja między wykonawcami. Jeśli zamawiający ma obawy, że może dojść do działań nieprawidłowych powinien rozważyć czy p. ograniczony będzie w danej sytuacji właściwy – napisała do nas Anita Wichniak-Olczak, rzecznik UZP (opinia z czerwca 2010).

Zamówienia publiczne to sektor obecnie niezwykle istotny dla dostawców nowych technologii. Warto go więc naprawiać i eliminować patologie.

12 grudnia 2010 18:44

dodajdo Wyślij link Drukuj Pobierz jako PDF

uwaga: NGI sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii internautów. Osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, obraźliwe, wulgarne, naruszające zasady współżycia społecznego albo naruszające prawa NGI sp. z o.o. lub innych podmiotów może ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną.

tytuł komentarza

autor

komentarz

Kod z obrazka (wymagany)


Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (13 grudnia 2010 10:55)
Tak prawdopodobnie będzie w przetargu dla MSZ - sieć WAN.Krążą pogłoski, że A.M S.A. zamierza "wystawić " kilka wniosków o dopuszczenie do II etapu. Dziwnym trafem MSZ bez powodu przesuwa termin składanie wniosków- pewnie Ktoś nie zdążył z referencjami!!!
Patologie systemu zamówień publicznych Obi Wan (13 grudnia 2010 12:14)
W tej chwili jak ktos mowi o CIO w administracji to nie wie co mowi. Niezaleznosc tych osobnikow rowna jest ZERU. Praktycznie wszyscy to mniej lub bardziej jawni nominaci firm
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (13 grudnia 2010 18:26)
Od stycznia 2007 do grudnia 2010 całkowita kwota poniesionych wydatków na projekty, którymi kieruje CSIOZ wyniosło:

Projekt P1 - 45 320 138,31 zł
Projekt P2 - 3 279 808,59 zł

Przynajmniej na taką kwotę opiewały wnioski o refundację.

kwota wydatków uznanych za kwalifikowane wyniosła:

Projekt P1- 39 024 049,13 zł
Projekt P2 - 2 524 382,76 zł

Robiąc prosty rachunek wychodzi na to, że instytucja nadzorująca nie uwględniła wydatków Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia na kwotę 7 051 515,01 (ponad 7 mln zł). Kto to zapłaci? Oczywiście my wszyscy - to pójdzie z naszych podatków.

Ciekawe jak się czuje "koparka", która przyznała swego czasu Sikorskiemu nagrodę!!!
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (13 grudnia 2010 18:31)
Ciekawe ile z tego to umowy z Milstarem, którym kieruje Bolesław Sz?
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (13 grudnia 2010 18:33)
Zauważyliśmy, że Bolesław Sz. ma być jednym z głownych prelegentów na konferencji CSIOZ. Drugim prelegentem ma być G. Bliżniuk - minster w rządzie PIS i kolega B.SZ. z ePUAP. Ładne towarzystwo. Co na to PO?
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (14 grudnia 2010 8:00)
Podobno w MSWiA pojawil sie pomysl wessania dep Informatyzacji przez Dep Spoleczenstwa. Oficjalniemin PK uwaza ze WD zrobil blad rozdzielajac departamenty. Nieoficjalnie mowi sie ze nie ma chetnych na stanowisko dyr DI ze wzgledu na szambo jakie kryje sie w 7 osi PO IG ...
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (14 grudnia 2010 10:16)
MSZ- sieć WAN: może nie będzie kombinacji, przetarg podobno jest pod nadzorem "3literowych" służb!
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (14 grudnia 2010 13:52)
MSZ WAN: coś więcej wiadomo odnośnie tego przetargu?
Patologie systemu zamówień publicznych obywatel z lublina (17 grudnia 2010 15:51)
O początku afer w CSIOZ pisano w wątku „Accenture, służba zdrowia i koperty”. To warto przypomnieć, bo te same nazwiska będą się przewijały przy innych projektach, zwłaszcza związanych bezpośrednio lub pośrednio z MSWiA, a więc największych.

A teraz uzupełniony wpis z 29.01.2010:
„Nieformalnym sterującym w moim przekonaniu jest Bolesław Szafrański - doradca od wielomilionowych projektów w administracji! Myślę, że organy śledcze powinny zająć się CSIOZ i sprawdzić czy nie doszło do korupcji. A oto co udało mi się ustalić dzięki użytkownikom forów NGI24.
CSIOZ dostał do realizacji jeden z największych projektów informatycznych pn. „Platforma udostępniania danych o zdarzeniach medycznych – tak zwany projekt P1”. Wartość projektu P1 to ok. 700 milionów zł. Dyrektorem CSIOZ-etu jest Leszek Sikorski, były minister zdrowia w rządzie SLD. Sikorski jest świetnym politykiem, który ma wrodzony talent w kontaktach międzyludzkich. Przetrwał rządy PiS bo…zatrudniał działaczy tej partii np. męża Pani Elżbiety Jakubiak - szefowej kancelarii Lecha Kaczyńskiego (zatrudnia do tej pory) oraz ludzi Zbigniewa Religi (Adam Koprowski). Po wygraniu wyborów przez PO Pan Sikorski radykalnie zmienił poglądy. Ze stanowiskiem wicedyrektora musiał pożegnać się Adam Koprowski. Jego miejsce zajęła Małgorzata Krowiak, zwolniona z MZ za rządów PiS-u. Sikorski okazał się łaskawy też dla wielu innych osób.
Największym gwarantem pozycji Sikorskiego był Bolesław Szafrański - Prezes Milstar, szef rady nadzorczej Bonair, bliski przyjaciel Witolda Drożdża Wiceministra SWiA. Szafrański jest niezwykle wpływową osobą w Polskim Towarzystwie Informatycznym. W PTI można znaleźć też wiele innych znanych i wpływowych osób:
1.Witold Drożdż – wiceminister SWiA,
2.Jerzy Nowak – wiceszef rady informatyzacji państwa,
3. Grzegorz Bliźniuk – były wiceminister SWiA
4.Wiesław Paluszyński Prezes Trusted Information Consulting /w firmie tej pracował przed przyjściem do MSWiA – Witold Drożdż/, wcześniej dyrektor pionu informatyki w PWPW, szef Centrum Certyfikacji Cignet; Wiesław Paluszyński to faktyczny twórca projektu ID.PL, zagorzały zwolennik przeniesienia kompetencji w zakresie podpisu elektronicznego z Ministerstwa Gospodarki do MSWiA.

Sojusz Sikorski-Szafrański zawiązał się bardzo szybko. Efektem było kilkanaście umów z firmami Szafrańskiego na ogromną kwotę - ok. miliona złotych. Sikorski nie znał albo nie chciał znać ustawy o zamówieniach publicznych. Sikorski często np. dzielił zamówienia. Często też kwoty umów ustalał na granicy progu dla zamówień publicznych (tj. 66 200 zł), co pozwalało mu ominąć stosowanie przepisów prawnych ww. ustawy. Wiele nieprawidłowości wytknął mu Prezes UZP (dla chętnych link do tej lektury: http://www.uzp.gov.pl/zagadnienia-merytoryczne/kontrola/kio/KIO-KD%2025-09.pdf/. ) oraz Minister Zdrowia. Większość spraw opisywała Rzeczpospolita z dnia 5 października 2010 (http://www.rp.pl/artykul/545023.html)

Władza Wdrażająca Programy Europejskie (jednostka działająca przy MSWiA) również kwestionowała umowy zawierane przez Sikorskiego. Zarzuciła mu to, że nie zachowuje zasad konkurencyjności. Skutkiem tego było odmawianie refundacji poniesionych kosztów. Wg informacji pozyskanych od pracowników CSIOZ do tej pory zakwestionowano wydatki na kwotę ponad 7 mln zł). W związku z tym Sikorski regulował swoje zobowiązania z budżetu CSIOZ, czym sprowadził na CSIOZ kłopoty finansowe. Systemy, które CSIOZ kupowało w przetargach leżały na pólkach bo nie było pieniędzy na ich uruchomienie i utrzymanie (zresztą leżą do tej pory np. system do ratownictwa medycznego, system rejestrów regionalnych).
Kolejną sprawa jest to że Sikorski dzielił zlecenia pod dyktando Szafrańskiego. Zlecenia dostali m.in.: J. Stanik – pracownik WAT i kolega G. Bliźniuka (60 tys. w ciągu 5 miesięcy), Agnieszka Boboli Dyrektor ds. Sprzedaży w Sektorze Administracji Publicznej, Sun Microsystems, Członek Zarządu Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Informatycznego (prawie 20 tys.), Igor Bednarski (prawie 25 tys).

Ponadto, dwa zamówienia na łączną kwotę ponad 130 tys. dostał Jerzy Nowak – członek PTI, wiceszef rady informatyzacji państwa 2007 – 2009. Jedna umowa na kwotę 66 185 zł zawarta w dniu 19.11.2008 r. a druga w dniu następnym na kwotę 66 199,64 zł. Ww. kwoty świadczą o tym że Sikorski, dzielił zamówienia czym ewidentnie łamał przepisy ustawy o zamówieniach publicznych.
Za poręczeniem Sikorskiego, Szafrański został oficjalnym członkiem Rady Informatyzacji Ochrony Zdrowia. Zarządzenie w tej sprawie podpisał Sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Jakub Szulc. Dla chętnych link do tego zarządzenia
http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m491&ms=&ml=pl&mi=96&mx=0&mt=&my=9&ma=013591
W pewnym momencie Szafrański przejął już nadzór nad wszystkimi projektami informatycznymi CSIOZ. Organizował spotkania i zajmował się planowaniem przetargów. Jednym z istotnych przetargów dotyczył "Opracowania SIWZ - Opracowanie specyfikacji wymagań w zakresie integracji (interoperacyjnego współdziałania) systemów dziedzinowych (w tym eRecepty) z systemem o architekturze zawartej w Studium Wykonalności projektu "Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (P1)”. Przetarg na ten projekt wygrał Igor Bednarski - kierownik ePUAP w MSWIA i co najważniejsze, protegowany Szafrańskiego (Szafrański to twórca ePUAP).
Umowy z Szafrańskim budziły podejrzenia Władzy Wdrażającej Programy Europejskie. Pewnie też dlatego Szafrański podsunął Sikorskiemu pomysł przetargu na „wsparcie w okresie przejściowym w ilości 1500 roboczogodzin”. Żeby nie było niespodzianek przetarg miał być zrobiony w trybie zapytania o cenę tj. CSIOZ musiało wysłać zapytania do pięciu niezależnych firm. Bardzo pomocna okazała się szeroka sieć znajomości Szafrańskiego. W maju 2009 CSIOZ wysłało "celowane” pytania ofertowe ( trzy dniowym terminem na odpowiedź) do:
1 Milstar
2 BizTech Konsulting
3 Infovide
4 Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych
5 Ernst&Young
Przetarg był oczywiście fikcją. Większość z firm łączyło się przecież biznesowo i towarzysko z Szafrańskim. Pierwsza należy do niego. Drugą kieruje bliski przyjaciel Szafrańskiego - Sławomir Chabros - wiceprzewodniczący Rady Programowej Forum Teleinformatyki, której szefuje z kolei Szafrański (?!). Z trzecią firmą wiążą Szafrańskiego silne związki biznesowe. Milstar to częsty kontrahent firmy Infovide, którą Szafrański osobiście reprezentował w radzie sterującej projektu ePUAP. Kolejna z „celowanych” firm to Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, która nigdy nie świadczyła usług doradczych tylko zajmowała się produkcją akcji, obligacji, monet i banknotów. Złożenie oferty przez PWPW można jednak wytłumaczyć. To zażyła znajomość Szafrańskiego z dyrektorem Pionu Informatyki PWPW Tomaszem Domżałem, a Pan Domżał to członek Rady Programowej Forum Teleinformatyki.
Warto również zauważyć, że BizTech Konsulting, Infovide, PWPW to główni sponsorzy corocznego Forum Teleinformatyki, organizowanego przez…. samego Szafrańskiego! Biztech Konsulting to także współorganizator imprezy.
Biznesowe powiązania między PWPW, Infovide a Szafrańskim ujawniły się także w innych przetargach CSIOZ. Np. w przetargu na e-receptę firmy PWPW i Bonair złożyły wspólną ofertę. W przetargu na Studium Wykonalności do PIOZ - Bonair nawiązało współpracę z Infovide (w ofercie konsorcjum podkreśliło doświadczenie w służbie zdrowia, powołując się dwie wcześniejsze umowy zawarte między Bonair a CSIOZ). Żeby nie było podejrzeń, CSIOZ wysłało zapytanie ofertowe też do E&Y (ci juz dostali umowę na 2,5 miliona z wolnej ręki, wiec trudno, żeby odmówili udziału w takiej „operacji”).
Przetarg „na 1500 godzin” wygrała „bezkonkurencyjna”. Milstar. Wartość zdobytego zamówienia przez Milstar - 338 550 zł.
Zdobyte przez Milstar zamówienie było pierwszym etapem do przejęcia całego zarządzania nad projektem P1 przez Szafrańskiego (wartość kontaktu na zarządzanie projektem P1 - 20 milionów). Do następnego etapu miała zostać wykorzystana Infovide, zaprzyjaźniona z Szafrańskim. Sikorski po cichu wspierał działania Szafrańskiego bo kalkulował, że wzmocni to jego pozycję w MSWiA. Infovide wszak budziło zaufanie MSWiA a Prezes Infovide - Borys Stokalski znał wielu wpływowych urzędników. Zdobywając zamówienie Milstar Szafrańskiego mogło bez podejrzeń „pomagać” przygotować SIWZ i inne dokumenty przetargowe. W SIWZie też wykorzystano wcześniej wspomniane opracowanie Igora Bednarskiego. Milstar nie wzięło formalnie udziału w pisaniu SIWZ na zarządzanie P1. Formalnie wykonała go protegowana Szafrańskiego Agnieszka Boboli (dostała zlecenie w na kilkanaście tysiecy). Posunięcie było wręcz mistrzowskie! Nikt by przecież nie odważył się zarzucić nieprawidłowości A. Boboli - arbitrowi z listy Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Agnieszka Boboli przygotowała też regulamin komisji przetargowej .
SIWZ opracowany przez duet „Milstar & Boboli” maksymalnie ograniczyło konkurencję. Ale nie na tyle by wzbudzić podejrzenia. SIWZ pasował najbardziej pod Infovide. Inni wykonawcy musieli łączyć siły żeby spełnić wymagania SIWZ a Infovide - nie.
Ostatecznie CSIOZ dostało trzy oferty. Liczyły się tylko Deloitte i Infovide. Trzecia oferta przekroczyła zakładany budżet co było trochę dziwne bo wszyscy na rynku mniej więcej znali wielkość zamówienia. Cena oferty Infovide okazała się ciut wyższa od Deloitte. Jednakże oferty miały być oceniane jeszcze pod względem merytorycznym. I tu Szafrański upatrywał szansy dla Infovide. Członkiem komisji przetargowej był J.Stanik. Pamiętajmy, że to Szafrański wprowadził go do CSIOZ. Szafrański namówił komisje przetargową aby ta zamówiła kilka ekspertyz, które by były pomocne w ocenie ofert. Ekspertyzą (oczywiście pozytywną!) dla Infovide przygotował między innymi sam Igor Bednarski - kierownik ePUAP z MSWiA (zlecenie za kilka tysięcy) . Wszystko mogło skończyć się tak jak to zaplanował sobie duet „SS” (Szafrański&Sikorski). Jednakże stało się coś, czego nie przewidzieli ci Panowie. Do CBA i wielu firm informatycznych na rynku wpłynęły anonimowe listy, ostrzegające przed próbą dokonania manipulacji tj. ustawienia przetargu w CSIOZ-cie pod Infovide. Na nieszczęście dla Szafrańskiego i Sikorskiego, cała sprawa została ujawniona i stała się publiczna. Szala zwycięstwa przechyliła się w stronę Deloitte. Szafrański próbował ratować sytuację. Infovide złożyło protest na zapisy regulaminu komisji przetargowej. Protest był bardzo naciągany ale to nie miało znaczenia. Chodziło przecież o przeprowadzenie ponownej oceny ofert. CSIOZ doprowadziło do kolejnej oceny, tłumacząc to „ostrożnością procesową”.
Znów organizowano ekspertyzy, które miały poprzeć przewagę Infovide. Drugą ekspertyzę pozytywną dla Infovide przygotowywał również Igor Bednarski (znów kilka tysiecy.). Nic to jednak nie dało. Wokół przetargu zaczął unosić się już swąd afery. Druga ocena komisji była prawie identyczna jak pierwsza. Wygrało Deloitte. Sikorski nie miał wyjścia i musiał zaakceptować ten wybór. Szafrański także musiał pogodzić się z takim obrotem sprawy. Na otarcie łez, Sikorski we wrześniu 2009 podpisał z Szafrańskim kolejną umowę, tym razem na „dokonanie dodatkowej analizy celów, zakresu organizacji, modelu korzyści oraz istniejących rezerw przed opracowaniem parametrów i harmonogramu planowanych przedsięwzieć oraz przed przyjęciem procedur i zasad inicjowania i monitorowania współpracy z otoczeniem informacyjnym ochrony zdrowia w obszarach prototypów systemu elektronicznej recepty e-Recepta, systemu analiz, Statystyki i Raportów oraz Internetowego Konta Pacjenta”. Wartość nowej umowy z Milstarem to 169 275 zł.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (20 grudnia 2010 16:11)
Czy przypadkiem Grzegorz Bliźniuk nie jest kierownikiem w CSIOZ? Tak mi się coś obiło o uszy?
Patologie systemu zamówień publicznych Anoni (20 grudnia 2010 23:24)
Panie Obywatel z Lublina, dzięki za ciekawy tekst ! Pozdrawiam
a NGI to uznaje to za normalne:-) Anonim100 (22 grudnia 2010 13:58)
Sami pisaliście o tym, że Wasko z pewnością wygra Śląską Kartę Usług Publicznych ,bo powiązana z nim Ente zrobiła specyfikację i studium wykonalności oraz ma być poddostawcą. Czy to jest normalne?
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (23 grudnia 2010 8:45)
@Anonim (20 grudnia 2010 16:11)

Słyszałam, że Grzegorz Bliźniuk ma w niedługim czasie awansować na kierownika jednego z projektów realizowanych w CSIOZ.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (23 grudnia 2010 12:50)
Specjalnie nie zdziwiłbym się gdyby Grzegorz Bliźniuk został kierownikiem projektu P2 (platforma do rejestrów medycznych). Byłoby to zresztą bardzo logiczne biorąc pod uwagę związki Grzegorza B. z Bolesławem Sz. prezesem Milstar - nieformalnym doradcą Leszka Sikorskiego. Nie chodzi to o wspólnie popełnione opracowania (G. Bliźniuk, B. Szafrański, "Modernizacja infrastruktury informacyjnej państwa - rejestry publiczne w elektronicznych platformach integracyjnych", Systemy czasu rzeczywistego. Metody i zastosowania, Pod redakcją: Z. Huzara i Z. Mazura, WKiŁ, Warszawa, 2007, ss.479-493, ISBN 978-83-206-1658-3). W 2003 Grzegorz Bliźniuk był dyrektorem Departamentu Systemów Informatycznych Administracji Publicznej w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji. Jak podaje portal nauka polska (http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/opisInstytucji?rtype=opis&lang=pl&objectId=25690) do jego zadań należało między innymi: projektowanie zasad tworzenia, eksploatacji i nadzoru w zakresie systemów teleinformatycznych wykorzystywanych do prowadzenia ewidencji i rejestrów urzędowych oraz prowadzenie spraw dotyczących zamówień publicznych w zakresie informatyzacji

Jednym z pierwszych "przetargów", które nadzorował Grzegorz Bliźniuk były "negocjacje" na opracowanie modelu informacyjnego rejestrów państwowych i wymagań w zakresie komputerowego systemu wspomagania zarządzania rejestrami. Jak podaje Biuletyn Zamówień Publicznych Nr 157 z dnia 21.10.2003 do "negocjacji"zaproszono dwie firmy, w tym Milstar. "Negocjacje" wygrał Milstar. Cena zamówienia zdobytego przez Milstar wyniosła 219 600 zł.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (23 grudnia 2010 14:17)
Moim skromnym zdaniem wszystko zależy od tego kto będzie dowodził tzw. informatyzacja po wyborach, no bo chyba jest juz jasne że wybory będa na wiosnę.

Nie wiadomo, czy Donaldy będą nadal stawiac na Tolka Banana = POznan, Bo na razie nie tylko efektów ale i pomysłów brak, środowisko skonfliktowane bardziej niz za Juniora a w to że nowe dowody będa wydawane od 1 lipca wierza chyba tylko krasnoludki i sierotka Marysia.
Jeśłi informatyzacja nie zostanie w MSW to albo przejdzie do MG albo do tego ministerstwa od nowych technologii. W takim ukladzie tacy plywacy jak Sikorka straca grunt. Zwlaszcza ze na gieldzie padaja nazwiska ludzi którzy z niejednego pieca chleb jadali i "ekipie zdrówko" nie dadza sie zbajerować.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (24 grudnia 2010 15:12)
dowodów nie będzie, bo zapomniało się paru klocków po drodze. ale kto by sie tym przejmował. Pan z poznania to nieudacznik jakich niewielu w resorcie było, kwestia czasu, gdy wyleci, pewno najdalej w lipcu, gdy okaże się ze z plid wyszla wielka kupa. Tylko tej kasy żal, trudno policzyc ile milionow poszlo na super systemy, pesele, epuapy, nikogo to nie obchodzi.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (26 grudnia 2010 9:56)
Pan z POznania szuka na gwalt kasy ktorej brakuje na dowody epuapy i inne "wynalazki" i chce kasowac innym urzedom umowy. Efekt bedzie taki ze nic nie powstanie i trzeba bedzie oddawac kase. A w 2011 robimy w czas Prezydencji konderencje miedzyrzadowa eGovernment. Bedzie jak znalazl zeby bylo sie "czyms" pochwalic ;-)
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (27 grudnia 2010 23:31)
tak kierownik projektu P2 jest wykończona psychicznie i nawet na publicznych spotkaniach płacze! Sikora osiwiał i boi się TVN.
Patologie systemu zamówień publicznych obywatel płacący (29 grudnia 2010 8:51)
Widać że "grupa kolegów" w CSIOZ wzięla się na poważnie za przejmowanie następnego dużego projektu i podpięcie się do następnego żródełka z kasą.
Przetarg CSIOZ-WZP-6151-41/10 Doradztwo strategiczne dla projektu P2 ( „Platforma udostępniania on-line przedsiębiorcom usług i zasobów cyfrowych rejestrów medycznych”) prowadzonego w CSIOZ.
To miała być perełka w przekrętach w tej osławionej instytucji prowadzonej przez Leszka Sikorskiego, umozliwiajaca bezkarny "skok na kasę" również w innych przetargach.


Tło projektu: Projekt P2 to rejestry publiczne w ochronie zdrowia. Za ok. 70 mln złotych.

Doradca strategiczny pomoże wybrać najlepszą (według kryteriów zainteresowanych panów Leszka Sikorskiego-dyrektora CSIOZ i B.Szafrańskiego z Milstaru ) firmę wykonująca i utrzymującą oprogramowanie samej platformy i realizująca usługi PKI (może wreszcie uda sie wepchnąć PWPW do projektów w CSIOZ).
Projekt w obecnym kształcie bezużyteczny bardziej niż ePUAP, ale bardzo korzystny dla wszelkiej maści "ekspertów" od "koncepcji strategii" jak Milstar i jego współpracownicy wywodzący się z WAT - grupa opisana na forum "Accenture , służba zdrowia i koperty" - jako "chłopcy grający w polo".

Do wzięcia jest kilkadziesiąt milionów za "ekspertyzy" , "doradztwa" i wykonanie aplikacji. Wycena samej aplikacji jest mocno sufitowa bo podobne projekty robione w regionach kosztują ok. 10% wartości projektu P2. Czyli – jest z czego brać.
Ponieważ rachunki Milstaru zostały zakwestionowane przez WWPE (odmowa refundacji z pieniędzy unijnych), wyznaczono na doradcę-pośrednika innego zaufanego współpracownika B.Szafrańskiego, jeszcze z czasów MSWiA i ePUAPu: Wiesława Paluszyńskiego i jego firmę Ticons.


Przetarg na doradztwo strategiczne dla projektu P2 "wygrała" firma Ticons.
Okazało sie jednak, że TICONS nie miał odpowiedniego doświadczenia, które było wymagane w tym przetargu.
Oczywiście CSIOZ nie zbadał referencji, a Ticons skłamał w wyjaśnieniach.

Brak referencji sprawdziła za to konkurująca w przetargu firma ITTI i zgłosiła sprawę do KIO.

Sprawa była pewnie wygrana, wiec L.Sikorski razem z B. Szafrańs.. „przekonali” ITTI aby wycofał sprawę z KIO, co ten zrobił na pierwszej rozprawie. ITTI zostanie szczególnie uwzględniony w innych przetargach i nie zostanie skrzywdzony.

Sprawa była gardłowa, bo za kłamstwo Ticons mógłby zostać wykluczony z innych przetargów, a po wycofaniu się Milstaru przejął pałeczkę po tej firmie jako pośrednik w projektach zdrowotnych (obstawił też NFZ) i MSZ.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że doradca strategiczny dla P2 nie realizował dotąd takich projektów i nie specjalizował się w takim doradztwie (więc brak referencji nie był czymś nadzwyczajnym i mozna się było tego spodziewać).

L. Sikorski nawet nie próbował zweryfikować zarzutu braku referencji (bo znał rezultat - referencji brak) i załatwil sprawę siłowo – zawarł umowę z Ticons (od razu po rozprawie w KIO, na której ITTI wycofało swoje zarzuty).
Oczywiście umowa jest zawarta z naruszeniem prawa, ale na ewentualne pytania Sikorski będzie odpowiadał, że UZP badało sprawę i się nie czepiło.
Nie trzeba dodawać, że umowę zawarto z naruszeniem zasady równego traktowania podmiotów, co oznacza równiez brak refundacji z pieniędzy unijnych.
Ale wobec przeszło 7 mln zł dotychczasowego braku refundacji te pareset tysięcy to już pestka, a liczy sie usadzenie Ticons przy projektach. Ticons zacznie "doradzac" i "wyceniać" zgodnie z życzeniami panów Sikorskiego i Szafrańskiego, a "ekspertyzy" podeprze niezawodne PTI (to juz załatwi W. Paluszyński).
I wreszcie nikt nie będzie zaglądał towarzystwu pana Leszka S. do portfela.
Patologie systemu zamówień publicznych hulaj (29 grudnia 2010 18:54)
info dla Obywatela z Lublina

Jest jeszcze jedna nić łącząca Szafrańskiego z Infovide w słynnym przetargu na "1500 godzin". To Tomasz Wieczorkowski z Infovide. Razem z nim Szafrański doradzał MSWIA w projekcie ePUAPu (był przedstawicielem wsparcia projektu). "Zapytanie ofertowe" CSIOZ do Infovide było skierowane właśnie do Tomasza Wieczorkowskiego.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (29 grudnia 2010 20:16)
Kierownik projektu P2 niejaka Henryka S. zatrudniła w CSIOZ męża, którego nie ma (wiemy co kryje się tu pod pojęciem telepraca)! to woła o pomstę do nieba!
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (29 grudnia 2010 22:47)
Wyglada na to ze projekty CSIOZ beda tylko dodatkowym kamieniem u szyi "instytucji posredniczacej". Mysle ze min Miller moze szybciej zmienic front niz sie wszystkim wydaje i POznan pojdzie w odstawke. A kto w zamian? ostatnio pojawily sie plotki zapowiadajace come back do publica ciekawych nazwisk i to wcale nie z Krakowa
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (30 grudnia 2010 7:26)
Infovide dzielnie doradza MSW co zrobić z CEPiKIEM i jak się słucha pomysłów dot. zmian to wieje grozą. Wszystko po to, żeby COI miał co robic, a ASSECO nadal siedziało w CEPIKu, tylko juz nie wprost z DEPITU.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (30 grudnia 2010 18:09)
Moim zdaniem warto prześledzić przetargi w MSWIA na doradztwo dla ePUAP, za czasów G. Bliźniuka, w których wygrywało Infovide. Może to wiele spraw wyjaśnić.
Kontrola w CSIOZ bronek (30 grudnia 2010 18:20)
Warto poczytać protokół z raportu kontrolnego Ministerstwa Zdrowia w CSIOZ z września br.

A oto tylko niewielkie fragmenty z tego raportu:
"Z powyższego wynika iż CSIOZ w ww. okresie zawarło 20 umów na wykonanie różnych ekspertyz o wartościach od 1.769,00 do 66 200,00 - łączna wartosć ww. ekspertyz to kwota 873794,84 zł. W żadnym przypadku CSIOZ nie przeprowadziło postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, a w 8 przypadkach umowy zawarto o wartości 66200,00 zł, a więc kwota nieznacznie niższa niż równowartosć 14000 euro. Powyższe może świadczyć o świadomym określaniu wartości zamówienia oraz dzieleniu zamówień publicznych przez CSIOZ w celu "ominięcia" ustawy Prawo zamówień publicznych. Ponadto Dyrektor CSIOZ nie przedstawił informacji odnośnie trybu i zasad według, których dokonano kalkulacji przedmiotu ww. umów, określając jedynie, iż były to "szacowane ceny rynkowe". "

Dalej w protokole Ministerstwa Zdrowia jest o spółce Milstar

W dniu 27 kwietnia 2010 r. Dyrektor CSIOZ został poproszony o przedstawienie zestawienia umów zawartych w okresie od 1 sierpnia 2009 r. do 30 marca 2010 r. ze spółką Milstar sp z o.o. , której Prezesem Zarządu jest Pan Bolesław Szafrański. W powyższym okresie CSIOZ zawarło 1 umowę ze spółką Milstar sp zo.o. nr 40/2009. Powyższa umowa nr 40/2009 została zawarta w dniu 28 sierpnia 2009 r. (w wyniku rozstrzygniętego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonego w trybie z wolnej ręki) na wsparcie przez Milstar sp. zo.o. w zakresie projektów realizowanych przez CSIOZ w obszarach prototypów systemu elektronicznej recepty e-Recepta, Systemu Analiz, Statystyki i Raportów oraz systemu Internetowego Konta Pacjenta. Przedmiot umowy miał być wykonywany w wymiarze 750 roboczogodzin w okresie 6 miesięcy od daty podpisania umowy. Łączne wynagrodzenie z tytułu realizacji przedmiotu ww. umowy ustalono w wysokości nie wyższej niż 169 375,00 (brutto). Powyższa umowa została zrealizowana w całości do dnia 21 grudnia 2009 r.
Ponadto ze zgromadzonych w toku czynności kontrolnych oraz dowodowych materiałów źródłowych wynika, iż Milstar sp. Z o.o. w ramach umowy 35/2009 wykonywała prace w przedsięwzięciach związanych z zarządzaniem programem PIOZ, w których to m.in. wykonano spotkania konsultacyjne z kierownictwem CSIOZ. Przedmiot umowy 35/2009 wykonywany miał być w wymiarze 1 500 roboczogodzin w okresie 6 miesięcy od daty podpisania umowy. Wynagrodzenie za jedną roboczogodzinę wynosiło 225,70 zł (brutto). Łączne wynagrodzenie wykonawcy za wykonanie przedmiotu umowy nie mogło przekroczyć kwoty 338 550, 00 zł . Ponadto CSIOZ w dniu 1 sierpnia 2009 r. zleciło wykonanie zadania w ramach ww. umowy m.in. na przygotowanie materiałów na Komitet Sterujący PIOZ. Powyższe ustalenia świadczą, iż po pierwsze doszło do konfliktu interesów, w którym to jeden z członków Komitetu Sterującego PIOZ jest jednocześnie prezesem zarządu wykonawcy i głównym udziałowcem, posiadającym 99 udziałów w spółce Milstar, który świadczył usługi doradcze w zakresie nowych postępowań o udzielenie zamówień publicznych w CSIOZ, a po drugie budzi wątpliwości co do informacji udzielonej przez Dyrektora CSIOZ, że członkowie Komitetu Sterującego PIOZ nie otrzymywali wynagrodzenia za udział w pracach Komitetu Sterującego PIOZ. Biorąc pod uwagę zgromadzone materiały dowodowe i zawarte w nich treści wynika, iż np. przygotowanie materiałów na posiedzenia Komitetu Sterującego PIOZ były sfinansowane w ramach umowy nr 35/2009 z Milstar sp. z o.o.”

Raport kontrolny był kiedyś dostępny w sieci, jeśli ktoś ma linka do niego to niech go wrzuci na forum, żeby inni mogli poczytać w całości. Ja nie mogę go znaleźć.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (31 grudnia 2010 16:55)
http://cpi.mswia.gov.pl/portal/cpi/45/2205/Informacja_dotyczaca_zmian_na_portalu_ePUAP.html

Od 2011 roku będzie istniała możliwość korzystania z Profilu Zaufanego ePUAP - bezpłatnego odpowiednika bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego kwalifikowanym certyfikatem, wymaganego w większości kontaktów z administracją publiczną. Funkcjonalność Profilu Zaufanego ePUAP zostanie udostępniona po wejściu w życie rozporządzenia Ministra SWiA w sprawie zasad potwierdzania, przedłużania ważności, wykorzystania i unieważniania Profilu Zaufanego elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej.

Tyle na stronie CPI. Skoro jest to wątek o patologiach w zamówieniach publicznych, to może ktoś wyjasni:
1. ePUAP juz ze dwa lata temu miał funkcjonować. Na rzie wmamy wielką ściemę, wystarczy popytac urzedników w gminach, nie tych z MSWiA. Dlaczego tak jest?
2. Zaufany profil MSWiA usiłuje wdrożyć od kwietnia tego roku, wciąz przesuwa termin. w kontekście nowego ID - po jaki grzyb potrzebny jest zaufany profil??
3. Dlaczego do dzis szereg usług udostepniania poprzez ePUAP nadal nie działa prawidłowo (np. dane z CEPiK)?

Weselszego Nowego Roku!
Patologie systemu zamówień publicznych Obi Wan (31 grudnia 2010 20:48)
Oby ten Nowy Rok 2011 byl lepszy i obysmy sie nie skompromitowali do konca (bo kompromitacja juz jest) na miedzyrzadowej konferencji eGovernment w ramach Prezydencji.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (5 stycznia 2011 11:28)
Ciekawa informacja dotycząca Centralnego Rejestru Chorych z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym


Od 16 do 30 listopada w Krakowie można było obejrzeć wystawę fotografii artystki Marty Pruskiej „Patrzeć z nadzieją”. Organizatorem i pomysłodawcą ekspozycji jest Stowarzyszenie Rodziców Dzieci z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym.

Relacja z konferencji jest na stronie http://zdrowiewkrakowie.pl/artykul/patrzec.z.nadzieja

Ale najdziwniejsze jest sformułowanie tam zamieszczone :
" W końcu brak jest Centralnego Rejestru Chorych z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym (CRCMPD), systemu, który umożliwiłby określenie dokładnej liczby osób chorych na MPD i pozwoliłby również monitorować historię choroby pacjentów"

Zawsze bylem przekonany, że taki system wykonało CSIOZ
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (9 stycznia 2011 12:14)
@obywatel płacący: Rzeczywiście projekt P2 jest przejmowany przez grupę Sikorski-Szafrański & przyjaciele w sposób wzorcowy.
Nawet jak się coś posypie (co prędzej lub później nastapi) to kasa nie zostanie bez dozoru.

W przypadku P1 było gorzej, bo komisja nie dała sie urobić panom S-S i nie wybrała na doradcę wskazywanego przez nich Infovide Matrix a Deloitte nie do końca chce się kompromitować przykrywajac ustawki Hotelarza swoimi opiniami.
Finansowanie Milstaru przez niepotrzebne zlecenia jeszcze Deloici przełknęli, ale branie na siebie odpowiedzialności za kasę, która nie będzie refinansowana z funduszy unijnych (a to juz przeszło 7 milionów i jeszcze nie koniec) to juz za wiele. Deloici mogli przyjąć do siebie majora P.S. (znajomy "chłopiec z WATu", wyrzucony z ZUSu za działanie na szkode przedsiebiorstwa) w imię dobrych układów z duetem S-S, ale autoryzowanie największej klapy projektowej z łamaniem prawa w tle jest zbyt powaznym ryzykiem.
Sikorra potrzebuje doradcy, który będzie brał odpowiedzialnośc za przetargi i nie będzie sie wtrącał do "wybierania" wygrywających. Na którego będzie mozna wskazać i powiedzieć "no przeciez to robili profesjonalości, nie ja". I tego w P2 sie właśnie dorobił za zgodą wszystkich nadzorujących ministerstw i agend. No, lista płac Hotelarza musi być długa.
Dlatego za karę" i dla nauczki innym wstrzymał finansoanie Deliottom, nie odbierając od nich prac. Swoją drogą ciekawe na jakiej podstawie, bo wszyscy wiedzą, że w CSIOZ nie ma żadnej wiedzy, a prawdziwym ekspertom nie jest pilno do Sikorry po ujawnieniu jego machinacji.

Dlatego też G.Bliżniuk raczej nie będzie kierownikiem projektu P2 - w jego nadzorze ma tyle samo pieniędzy a zero pracy i odpowiedzialności. I niech nikogo nie zmylą pokazywane tarcia Sikorry i Ticons, to tak na zasadzie kruk krukowi oka nie wykole, podobnie jak "nie lubili się " B.Szafrański z Bliźniukiem. A teraz jakoś im to nie przeszkadza.
Deloici mają zbyt wiele do stracenia aby podkładać sie jak In..przepraszam, inni.
Swoją drogą Sikorra widząc że nikt nie chce z nim współpracować (bo każdy sie obawia że Sikorra na niego będzie zwalał swoje błędy prędzej czy później kozioł ofiarny będzie potrzebny) chce od pewnego czasu doprowadzić do obcięcia finansowania projektów przez rząd. Wtedy będzie przekonywał wszystkich że dałby sobie rade, ale ten niedobry rząd... A zagrabionej kasy nie będzie musiał oddawać.


Patologie systemu zamówień publicznych krumowski (10 stycznia 2011 17:46)
W "Rynku Zdrowia" pojawił się wpis pod artykułem dotyczącym Internetowego Konta Pacjenta. Chodzi o eRZOZ i ujawnianie danych osobowych w tym systemie. A ten system to też historia nieprawidłowości w wykonaniu CSIOZ.
Warto przypomnieć, że wcześniej umowy na utrzymanie eRZOZu były zawierane niezgodnie z prawem i były klasycznym przypadkiem marnotrawstwa (albo faworyzowania jednej firmy).
W lutym 2009 roku CSIOZ zawarł z Asseco umowę z wolnej ręki na utrzymanie systemu eRZOZ ze względu na ... zbyt krótki czas na przygotowanie przetargu. Umowe zawarto na pół roku. W tym czasie CSIOZ mial przygotować przetarg. Ale tego nie zrobił i w sierpniu 2009 skończyła sie umowa. Przez kilka miesięcy Asseco utrzymywało system w ogóle bez umowy, za co zażądało sowitej zapłaty. CSIOZ nie miał wyjścia i musiał zapłacić ile żądało Asseco.
W 2010 r rozpisano wreszcie przetarg na utrzymanie eRZOZ na na pól roku. Wygrało Asseco. Z umowy wynikało,że do końca utrzymania systemu CSIOZ nie dostanie aktualnych kodów źródłowych.
CSIOZ zgodnie z tradycja nie przygotował zawczasu kolejnego przetargu. A tu ciekawostka - przetarg na utrzymanie eRZOZ w 2011 roku wygrała inna firma. Asseco próbowało zablokować wynik, ale nie udało się. A CSIOZ nie mógł do końca 2010 roku dostarczyć kodów, aby druga firma przygotowała się do utrzymania systemu.
Trzeba by było wyłączyć system, z którego korzystaja wojweództwa. Ale znów z pomoca przyszło Asseco i zobowiązało sie do utrzymywania systemu bez umowy, do czasu przejęcia go przez drugą firmę.
I tu mamy kwiatek: podwójne finansowanie utrzymania systemu eRZOZ od stycznia 2011 roku. Bo CSIOZ ma umowę na utrzymanie z jedną firmą, ale nie mogąć dostarczyć jej niezbędnych informacji, płaci dodatkowo za utrzymanie systemu drugiej firmie, i to tyle, ile ta firma zechce (a nie według cen rynkowych). Oczywiście dla Hotelarza nic sie nie stało.
To tak na wypadek, gdyby komuś stawiano zarzut marnotrawstwa w podobnym przypadku.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (11 stycznia 2011 7:30)
Piszecie o skomplikowanych biznesowo sytuacjach. Na co to komu? Ktos to czyta prócz kilku entuzjastów przekrętów przetargowych? Jak widać nie znacie prawdziwych problemów toczących państwo polskie!
O, na przykład wczoraj - dziwni ludzie z dziwnej partii znowu latali po ulicach z pochodniami.

A Wy o jakichś przetargach.
Nuda.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (11 stycznia 2011 10:31)
W tym CSIOZ to jakaś organizacja "podziemna" działa, czy co?
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (11 stycznia 2011 19:12)
Na razie CSIOZem interesują się służby. Naczelny chodzi na "spotkania". "Bezumownym" utrzymaniem RZOZu w 2009 r. (koszty zapłacone Asseco - z tytułu utrzymania "bez umowy" RZOZ to 1mln zł) zainteresowało się natomast NIK. Na razie wzieli dokumentację i analizują. Przetargiem na statystykę , które "wygrało" już trzeci rok z kolei Sygnity zainteresował się natomast jak co roku Prezes UZP. Pewnie znów będzie z tego draka. Oj...Skubi..jak ty zrobisz przetarg to zawsze jest problem. W zwiazku z kontrolą UZP umowa na statystykę nie została podpisana i kasa z 2010 przepadła. Pewnie znów będę cieli po premiach i pensjach pracowników.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (14 stycznia 2011 8:40)
Hej niuniusie od zdrówka.
Naprawde nie ma innych tematów? Tylko u Was są ustawki i układziki?

eGov w Polsce lezy i kwiczy. W ostatnim rankingu UN eGov Readiness Index spadlismy na 45 pozycje a w tym roku czeka nas dalszy lot w dół.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (15 stycznia 2011 9:38)
Nie mówię, że w eGov jest cacy, ale spadlismy, bo ONZ zmieniła metodykę pomiaru. Dania też spadła i Szwecja też. No ale te informacje nie pasują do tez co poniektórych
Patologie systemu zamówień publicznych Stanislaw (16 stycznia 2011 10:28)
Panie Anonmie z 15 stycznia a moze nam maluczkim przyblizy Pan z laski swojej do jakich to wrazych tez nie pasuje informacja o zmianie sposobu liczenia wskaznika UN eGov Readiness index. No bo wszyscy chemy znac nazwiska / nazwy tych wszystkich ktorzy plota trzy po trzy i wkladaja kij w szprychy polskiego eGovernmentu!
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (16 stycznia 2011 13:19)
@Stanislaw: mysle ze wszyscy chetnie dowienmy sie co to za krasnoludki sikaja do mleka, bo pewnie i im zawdzeczamy to co wyprawia sie u Hotelarza
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (21 stycznia 2011 8:06)
jak o patologiach to przypomnijmy początek dużych projektów w CSIOZ.
A teraz dla przypomnienia - zawarta przez CSIOZ umowa z wolnej ręki na ok. 2,5 miliona złotych dla Ernst&Young.
W 2008r. E&Y stworzyło za 4,9 mln złotych dla CSIOZ studium wykonalności projektu Systemu Informacji Ochrony Zdrowia, którego największym fragmentem jest projekt P1 (wyceniony na ponad 700 milionów ).
Studium było pełne nieścisłości ale CSIOZ go przyjął.
Jak czytaliśmy na wątku "Accenture, służba zdrowia i koperty", zapłacił prawie 5 milionów złotych jeszcze PRZED ODBIOREM studium.
Ponieważ wyrzucił w tym czasie człowieka odpowiedzialnego za ten projekt, CSIOZ nie wniósł merytorycznych uwag. E&Y zakończył swoje godziny nadzoru autorskiego i zawiadomił dyrektora CSIOZ pismem o zakończeniu nadzoru i przeniesieniu na CSIOZ praw autorskich do studium. Pismo zostało zeskanowane w kancelarii .
W tym czasie MSWiA wskazało błędy w studium, a LS dowiedział się, że studium jest, delikatnie mówiąc, dziurawym chłamem. Trzeba było poprawiać materiał.
LS chciał załatwić sprawę po cichu, bo juz wszyscy sie zaczęli dopominać o studium i umówił się z E&Y na "dodatkowe prace" za 2,5 miliona.
Ale nie mógł tego opublikować, bo co by zrobił, gdyby wygrała inna firma, więc oficjalnie zlecił umowe z wolnej ręki, motywując to brakiem praw autorskich CSIOZ do dokumentu studium.
Tyle, że umowa z wolnej ręki zawarta została w w czasie, kiedy CSIOZ miał od kilku tygodni prawa autorskie do studium wykonalności.
Czyli CSIOZ zawarł bezpodstawnie umowę z wolnej ręki na 2,5 miliona złotych, nie licząc straty 5 milionów za odebranie g...a?
E&Y ostatecznie nie poprawiło studium ( naniosło głównie poprawki stylistyczne, reszta dalej jest chłamowata) i po wyciągnięciu dodatkowej kasy zamknęło sprawę i projekt po swojej stronie.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (22 stycznia 2011 16:47)
Może redaktor coś o dowodach napisze? To postepowanie jest wielką patologią. Zaczyna się drugi etap, z 6 zostało 4. Szopki ciąg dalszy, a termin 1 lipca nierealny. Dlaczego MSWiA tak perfidnie oszukuje ludzi? Wciąż tylko MAK, Smoleńsk czy nie widzicie innych tematów, zgoła bardziej Was dotyczących, po z Waszych podatków? Idiotów z nas robią od lat z epuapem, peselm, teraz z dowodami. Na CHU... mi ten dowód, jeśli i tak nie skorzystam z niego przez długie lata?
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (23 stycznia 2011 10:19)
Ministerstwo Finansów migracja do Radomia pod wodzowskim przewodnictwem HP

Cały temat ustawiony pod HP , HP jako doradza do projektu zadbał o to by postępowanie podzielić na dwa etapy,
I etap to wnioski o dopuszczenie, wystartować tylko mogą takie firmy które mają komplet dokumentów dostarczonych i użyczonych od HP. Zapewne wpłynie max 8 wniosków spełniających wymagania zamawiającego. i w wśród firm znajdą się perełki ze stajni HP .
Co z tego ze wymagania są zawyżone i zupełnie nie potrzebne chodzi tylko o to by HP rozdawało karty....
2. W drugim etapie nie będzie już problemu wszystkie główne technologie będą realizowane w oparciu o technologie jednego vendora czyli HP bo nikt z partnerów nie wyłamie się i to wszystko po to by projekt wziąć na budżet i zagarnąć cała kasę...

Najlepsze jest to że zamawiający dał całkowite przyzwolenie na takie działanie by nie mieć problemów w projekcie......

Szkoda gadać ale tak już jest
Patologie systemu zamówień publicznych Basia z siłowni (30 stycznia 2011 21:17)


dobra jadę coś ustawić
Patologie systemu zamówień publicznych do_obywatela_płacącego (1 lutego 2011 17:06)
Dawno nic się nie działo w CSIOZ.
A nagroda dla ITTI, o której pisał obywatel_placący przy okazji ustawiania w CSIOZ przetargu na doradztwo strategiczne w projekcie P2 właśnie nadeszła.
Jak pisano na forum, ITTI w postępowaniu na doradztwo strategiczne dla P2 złożyło protest i wycofało się z niego na rozprawie w KIO. ITTI zarzucało wygrywającej firmie TICONS że ta nie ma wymaganych referencji i powinna zostać wykluczona z postepowania. ITTI poszło na ręke CSIOZ i wycofało protest żeby Ticons nie poniósł większych strat, bo mógł za podanie nieprawdy zostać wykluczony z postepowań przetargowych na dłużej. CSIOZ obiecał ITTI że zostanie docenione za pomoc przy załatwieniu sprawy.
I właśnie zostało docenione.
Niedawno CSIOZ ogłosił przetarg na "Wytyczne, zasady i rekomendacje w zakresie wybranych aspektów gromadzenia i przetwarzania danych w Systemie Informacyjnym Ochrony Zdrowia w zakresie projektu P1" za 1200K.
Kryteria oceny to 70%cena i 30%"wartość merytoryczna", czyli wedle uznania (dyrektora?).
Po otwarciu ofert - według ceny ITTI jest na drugim miejscu.
Teraz wystarczy dodac punkty "dyrektorskie" ("wartośc merytoryczna") i jest nagroda dla ITTI za wycofanie skargi na Ticons.
Realizuje się scenariusz opisany przez obywatela_placącego LOL
A żeby przez przypadek ktoś obcy sie nie przeslizgnął, to trzecie miejsce ma... Ticons! Panowie nie spodziewali sie, że ktoś ich przebije (cenowo wygrał Comarch) ale dadzą sobie radę, zwłaszcza że nikt im nie będzie patrzał na palce (Sikorka dalej nie płaci doradcy strategicznemu w projekcie P1, więc doradcy P1 nie nadzoruja harców przetargowo-projektowych).
Czyli jak by nie było, wygrają chłopcy Sikorki, jak zresztą sie o tym od początku mówiło w instytucji.
Aha, nastąpiło małe przegrupowanie: Infovide i Milstar przycichły i sposobia sie do pełnego opanowania P2 (rejestry), za to na pierwszy plan wyszedł Ticons (bo jeszcze o nim nie było tak głośno w patologii zamówień więc może przetaczać pieniądze przez PTI i kupować "prawie niezależne" ekspertyzy uzasadniające dlaczego powinny wygrywać firmy zaprzyjażnione z duetem SS).

Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (2 lutego 2011 13:11)
Ostatnio LS dumnie wypina pierś do przodu, bo podkomisja zdrowia przepuściła (troszkę drobiazgów tylko wytknęła) projekt ustawy o SIOZ, co oznacza, że nikt z posłów tego nie czytał lub poziom "reprezentantów społeczeństwa" jest adekwatny do poziomu projektu ustawy. W komisji utknie jednak z innymi projektami ustaw z pakietu i zapewne dopiero przed wyborami jesiennymi ktoś sobie o nich przypomni. LS stara się spowolnić prace do tego momentu, stąd też konflikt z Delloitte. Choć szczerze mówiąc, doradca też się o to prosił. Kierownik projektu od strony doradcy dość często podnosił ciśnienie LS "bezpośrednością". Pojawiło się "rozliczenie" z ITTI, za wycofanie protestu, ale to normalna rzecz w CSIOZ. W innej instytucji skutkowałoby to zwolnieniem dyscyplinarnym dyrektora i interwencją CBA, ale CSIOZ ma własne standardy. Widać, że nadzorujący resort (MZ) ewidentnej ustawki nie zauważa lub nie chce zauważyć. Jedna rada - obowiązkowa kontrola wzroku dla pracowników MZ!
Patologie systemu zamówień publicznych Ciekawy (3 lutego 2011 8:22)
@Anonim z 15 stycznia:

Mówisz o autorze tego artykulu:
http://www.computerworld.pl/news/366786/eGovernment.w.Polsce.nie.istnieje.html

No cóż przejscie na "ciemna strone mocy" generalnie szkodzi na itelekt ;-)
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (4 lutego 2011 8:03)
Podkomisja przepuściła projekt, bo i tak wiadomo było że utknie w pakiecie. Odezwało sie GIODO, a szef podkomisji wyraził zatroskanie o ochrone danych, czyli o to, co jest nie do obrony. Na jesień sie to wyciągnie.
LS cieszy sie, że znowu sie wszystko przeciągnie, ale nie będzie to wskazywane jako ewidentnie jego wina.
To da mu troche czasu na przygotowanie ewakuacji.
Bo LS juz wie że położył projekty. Na koniec jeszcze daje zarobić znajomym i nawet nie zachowuje pozorów. Chociaż tu może się poślizgnąć, bo koło instytucji chodzi prokurator. Słychać też, że byli pracownicy wyciągnęli kwity, których LS w swoim czasie nie usunął. Z tym może nie być tak prosto jak z CBA, które też niby chodzi wokół CSIOZ, ale LS wie o wszystkich jego planowanych ruchach. W CBA sprawą zajmuje się mąż jednej z pracownic CSIOZ (a przynajmniej tak on sam mówi). Pani, o której mowa, jest jedyną, która zawsze dostaje premie (inni pracownicy od dawna już nie).
Resort jak zwykle nic nie widzi, bo jeszcze by musiał zareagować i klapa z projektami zdrowotnymi by wyszła akurat na wybory, a tego każdy sie boi. Pewnie wyjdzie i tak, bo to jest dobry strzał przedwyborczy - na raz i nieudolnośc i marnotrawstwo publicznego grosza i niewykorzystane fundusze unijne i to w chronicznie niedoinwestowanym zdrowiu.
I tak wszyscy sie czają a LS jak zwykle stara się wszystkich dookoła obsmarować tym samym g... w którym sam siedzi, bo będą go musieli bronić w razie problemów. Najprzytomniejsi unikają jakichkolwiek związków z LS jak ognia.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (7 lutego 2011 6:48)
W końcu po wielu miesiacach opoznienia w zeszłym tygodniu odpalono projekt IKP. Panowie profesorowie z Krakowa zacierają rączki - bo obiecano zleconka. Tylko za zleconka bedzie musiało zapłacić Uni....bo L.S. nie ma w budzecie dodatkowych srodkow na ekstra wynagrodzenia. Już niedługo podobny projekt odpala NFZ. To się nazywa koordynacja informatyzacji!!!!!

eRecepta narazie leży. Asseco zrobiło swoje. Oprogramowanie leży na "przysłowiowej półce" i czeka na lepsze czasy.

RZOZ nadal utrzymuje Asseco mimo, że umowa na utrzymanie sie skończyła już w grudniu. Zanim nowa firma przejmie system minie kilka miesięcy zapewne. No to teraz chłopcy będą mogli wystawić fakturkę. Ciekawe co na to MZ, które zabroniło takich praktyk Sikorrze. Jak widać L.S. nic sobie z tego nie robi
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (7 lutego 2011 16:14)
Już niedługo na tym forum wstrząsające informacje o CSIOZ.
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (10 lutego 2011 21:17)
Panie redaktorze
czy "tryby specjalne" w zam ówieniach CPI za czasów Ejndriu i Witka, to nie były klasyczne ustawki?
Wiesław Paluszyński i CSIOZ Anonim (11 lutego 2011 10:56)
Do śledzących sprawy w CSIOZ

Pamiętacie przetarg na Doradztwo strategiczne dla projektu P2 ( „Platforma udostępniania on-line przedsiębiorcom usług i zasobów cyfrowych rejestrów medycznych”) prowadzonego w CSIOZ, które wygrała firma Wiesia P. Pamiętacie, że firma ITTI wskazywała w odwołaniu wniesionym do KIO, że Trusted Information Consulting poświadczyła nieprawdę opisując swoje referencje. Nie pamietam jak się sprawa zakończyła. Ale ciekawa jest sprawa dzisiejszej publikacji w Dzienniku Gazeta Prawna. O to co piszą:

" Dokumenty złożone w przetargu na druk nowych polskich dowodów osobistych przez konsorcjum Consortia budzą poważne wątpliwości . (,..) Pierwszy warunek dotyczył doświadczenia w produkcji 5 milionów "wielowarstwowego grawerowanego laserem dokumentu". Konsorcjum Consortia, które jest aliansem firm On Track Innovations, ASEC, Trusted Information Consulting wskazało, że brało udział w projekcie druku 6 milionów dowodów osobistych dla Republiki Kongo. Jednak, jak sprawdziliśmy w kilku oficjalnych źródłach, jest to niemożliwe. Liczba mieszkańców tego afrykańskiego państwa liczy 4 mln osób, z czego połowa ma ponad 17 lat. Czyli, jeśli wierzyć Consortii, kazdy dorosły Kongijczyk ma po trzy dowody. W dokumentach konsorcjum znajdują się referencje wystawione przez radcę resortu bezpieczeństwa w Republice Konga pułkownika Bokountou. Jednka przy próbie połączenia słychać informację, że taki numer nie istnieje"

Dalej "Dziennik Gazeta Prawna" pisze jeszcze jedną ciekawostkę: " W tym samym konsorcjum bierze udział również polska firma Trusted Information Consulting, której prezesem jest Wiesław Paluszyńki. W swojej firmie zatrudniał m.in. dzisiejszego szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Zasiada też w Radzie Informatyzacji MSWiA, która jest głosem doradczym ministra m.in. w sprawie nowego dowodu osobistego"
Patologie systemu zamówień publicznych Anonim (11 lutego 2011 14:51)
Zatrudniał również b. wiceministra Witolda Drożdża
Patologie systemu zamówień publicznych insajder (11 lutego 2011 20:29)
no to pieknie mi znowu Wasko urosnie pod to info

Posiedzenie rządu
fot. CIR